Dziennik Gazeta Prawana logo

Czas zacząć zarabiać na innowacjach

29 czerwca 2018

@RY1@i02/2017/083/i02.2017.083.000001700.101(c).gif@RY2@

Rafał Pawełczak, wiceprezes zarządu KGHM Polska Miedź S.A.

W KGHM ostatnio nastąpiło sporo dobrych zmian. Jedną z nich jest parcie w kierunku nowych technologii i innowacyjnych rozwiązań. Wzorem zachodnich przedsiębiorstw chcecie podnosić swoją konkurencyjność. Zaczynacie od ochrony własności intelektualnej. Dlaczego?

Takie działania są niezwykle istotne, bo w konsekwencji mogą wpływać na wyniki finansowe spółki i umacnianie jej pozycji na rynkach międzynarodowych. KGHM zacznie w końcu czerpać zyski z projektów badawczych, które współfinansuje czy finansuje. Zmieniamy podejście do ochrony własności intelektualnej, stawiając na większą ochronę formalną i prawną. Ochrona własności intelektualnej, w tym własności przemysłowej, polega m.in. na uzyskaniu prawa do zawodowego i zarobkowego korzystania z danego rozwiązania, np. poprzez uzyskanie patentu na wynalazek.

Jakie podejmiecie kroki, by to osiągnąć? Czy instytucje współpracujące z KGHM już powinny zacząć się bać?

Absolutnie nie. Zabezpieczymy interes spółki zgodnie z obowiązującym prawem. Opracowaliśmy już i wprowadzamy odpowiednie procedury dotyczące prowadzenia działalności badawczo-rozwojowej. Od teraz obowiązują nowe wzory umów i oświadczeń, które podpisujemy z ośrodkami badawczymi czy poszczególnymi naukowcami. Ich celem jest znaczące zabezpieczenie interesu KGHM, przede wszystkim w zakresie własności przemysłowej. Dzięki temu możemy rzetelnie i jasno określić prawa i obowiązki każdej ze stron, co w znaczącym stopniu przyczyni się do ograniczenia ryzyka powstania ewentualnych sporów i usprawni postępowanie związane z wyborem wykonawców.

Z tego, co pan mówi, wnioskuję, że spółka ma przykre doświadczenia związane z finansowaniem badań czy wdrażaniem wynalazków...

Nie będę ukrywał, że takie sytuacje miały miejsce. Nie jest to efekt złej woli naukowców i jednostek badawczych, a chęć pochwalenia się przed światem właśnie dokonanym odkryciem. Dlatego w nowych umowach ważne jest określenie praw do publikacji wyników takich prac. W praktyce zdarzało się, że instytuty badawcze czy uczelnie chciały jak najszybciej opublikować swoje osiągnięcia. Choć robiły to w dobrej wierze, zdarzało się tak, że ujawnianie wyników badań w dysertacjach naukowych, branżowych czasopismach czy podczas konferencji doprowadzało do utraty ich nowości. A ta jest niezbędna do uzyskania praw wyłącznych.

Czyli de facto, spółka na entuzjazmie naukowców traciła finansowo?

W uproszczeniu można tak to nazwać. Chcemy też poznać efekt ekonomiczny towarzyszący pracom badawczym. Może być to oczywiście kalkulacja szacunkowa, ale zarząd spółki musi wiedzieć, jakie korzyści płyną z prowadzenia konkretnych badań.

Co zyskują naukowcy, którzy współpracują z KGHM? Nie wierzę, żeby prowadzili badania dla własnej satysfakcji.

Oczywiście, że nie, naukowcy otrzymują wynagrodzenie. Jest ustalane indywidualnie, w zależności od konkretnego projektu. Do tej pory ramy tej współpracy były dosyć sztywne, co często prowadziło do nieporozumień. Na nowych umowach zyskają. Dla przykładu, współpracując np. z uczelniami wyższymi w ramach programu CuBR (program badawczo-rozwojowy w przemyśle metali nieżelaznych realizowany z Narodowym Centrum Badań i Rozwoju) nabywamy wyniki prac. Zyskujemy prawo do przedmiotów i praw własności przemysłowej, takich jak: wynalazki, wzory użytkowe, wzory przemysłowe, topografie układów scalonych powstałych w trakcie realizacji projektu, powstałe przy okazji realizacji projektu oraz dostarczone przy wykonywaniu umowy. Udział naszej firmy w tych prawach odpowiada wysokości wniesionego wkładu finansowego do konkretnego projektu. Co do zasady jest to ok. 50 proc. Spółka zyskuje nowe rozwiązania, ale także może w przyszłości odnosić korzyści finansowe, np. jeśli dany wynalazek sprawdzi się nie tylko u nas, a zostanie wdrożony do innych gałęzi przemysłu. Część praw mają także jednostki naukowe i one również czerpią korzyści finansowe z komercjalizacji chronionych rozwiązań.

Skoro zdecydowaliście się na wprowadzanie lepszej

ochrony własności intelektualnej, to rozumiem, że spółka miała już przykre doświadczenia związane z ochroną praw.

Mieliśmy takie sytuacje. Zdarzały się roszczenia od innych podmiotów gospodarczych związane z naruszeniem prawa patentu lub ochronnego. Rozwiązania przygotowane przez biura projektowe lub jednostki badawczo-rozwojowe na zlecenie KGHM wchodziły w zakres praw wyłącznych osób trzecich. Pomimo oczywistej odpowiedzialności wykonawcy, właściciel patentu zwracał się do władz spółki z żądaniem zaprzestania korzystania z takich rozwiązań i zwrotem uzyskanych z tego tytuły korzyści. To niejedyny przykład. Niedopracowane umowy dotyczące własności przemysłowej mogą stać się powodem sporów, również sądowych. KGHM mierzył się i z taką sytuacją. Spór sądowy był toczony przez ok. 10 lat. Wynik był dla naszej firmy korzystny, ale wygrana wymagała zaangażowania wielu pracowników i kancelarii prawnej.

Takim sytuac0jom lepiej zapobiegać od razu, niż neutralizować skutki niedomówień. Kolejnym czynnikiem wpływającym na powstawanie roszczeń spornych w praktyce KGHM stanowi metodyka (sposób) obliczania efektów ekonomicznych, które stanowią podstawę do ustalania wynagrodzeń twórców z tytułu stosowania projektów wynalazczych.

Wykonawcy przystępujący do realizacji badań bądź w trakcie realizacji projektu składają odpowiednie oświadczenia o tym, że dana praca nie narusza cudzych praw wyłącznych. Takie oświadczenia składają również wszyscy twórcy biorący udział w realizacji tej pracy. Pomimo wszelkich zabezpieczeń ważne jest przed wdrożeniem rozwiązań prowadzenie badań patentowych, które mają na celu zabezpieczenie KGHM przed naruszaniem własności przemysłowej osób trzecich.

Dlaczego te wszystkie regulacje są aż tak istotne?

Sprawne postępowanie z projektami wynalazczymi jest ważnym fragmentem sytemu zarządzania w KGHM. Im szybciej i trafniej zostanie dokonana ocena zgłoszonego projektu wynalazczego, tym szybciej dane rozwiązanie zostanie wykorzystane w spółce i przyniesie korzyści (efekty ekonomiczne lub pozaekonomiczne w postaci np. poprawy warunków bhp).

Dlaczego takie rozwiązania zostały wprowadzone dopiero teraz?

Wcześniej w Polsce nie przywiązywano tak dużej wagi do ochrony wartości intelektualnych. Do tej pory spółka skupiała się zresztą na rozwiązaniach technologicznych znanych od lat, co najwyżej stosowano w nich niewielkie modyfikacje. Teraz nie tylko branża metalurgiczna, ale chyba każda związana z przemysłem stawia na innowacje. Te wynalazki, wzory użytkowe czy wzory przemysłowe z których spółka korzysta, a opracowane zostały we współpracy z naukowcami w ramach prac badawczo-rozwojowych to takie, które np. dotyczą procesów podziemnej eksploatacji złóż rud miedzi, poprawiające bezpieczeństwo pracy górników oraz inne podnoszące efektywność urabiania złóż. Tylko w ten sposób można być dziś na rynku konkurencyjnym. KGHM w ciągu około 30 lat działalności zgłosiła do ochrony patentowej w Polsce ok. 60 wynalazków i wzorów użytkowych, a dwa wynalazki w czterech krajach, przy czym z tego tytułu niestety nie uzyskano dodatkowych korzyści wymiernych dla spółki. Brakowało koncepcji dla generowania zysków z posiadanych praw. Obecnie ulega to zmianie.

Rozmawiała Malina Szurkowska

@RY1@i02/2017/083/i02.2017.083.000001700.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.