Państwo nie chce uwolnić ziemi pod budowę bloków
W spadku po zakończonym porażką programie „Mieszkanie plus” zostały grunty, na których mogłoby powstać 180 tys. mieszkań. Rząd nie chce ich jednak wypuścić na rynek
Gdy tylko minister rozwoju Waldemar Buda ogłosił zakończenie niesławnego programu „Mieszkanie plus”, Polski Związek Firm Deweloperskich wystąpił z apelem o uwolnienie gruntów zgromadzonych przez Krajowy Zasób Nieruchomości. Jest ich 835 ha, z czego ok. 80 proc. przeznaczonych w całości lub części pod wielorodzinne budownictwo mieszkaniowe. Na tych terenach stosunkowo szybko, bo nawet w ciągu dwóch lat, mogłoby powstać 180 tys. mieszkań. Ale nie powstanie, bo KZN, mimo zakończenia rządowego programu, gruntów nie zamierza się pozbywać. Jak wynika z dokumentu, do którego dotarł DGP, rocznie planuje zbywać na wolnym rynku… cztery nieruchomości. Dlaczego akurat cztery, a nie więcej? Zapytaliśmy o to, ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Cztery działki rocznie
KZN został utworzony ustawą z 20 lipca 2017 roku o Krajowym Zasobie Nieruchomości (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz.1054 ze zm.). Jego zadaniem jest przejmowanie, zamienianie czy odkupywanie nieruchomości należących do Skarbu Państwa, przeznaczanie ich pod wielorodzinną zabudowę mieszkaniową i zwiększenie podaży takich gruntów. Kontrola NIK pokazała, że od początku funkcjonowania KZN do czasu zakończenia kontroli w czerwcu 2021 r. przejęto 150 nieruchomości o powierzchni 949 ha, spośród planowanych 271. Przez pierwsze dwa lata KZN działał bez rady nadzorczej, a rok dłużej bez prezesa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.