Ratunek czy cios w konkurencyjność w sektorze nawozowym?
PKN Orlen przekonuje o korzyściach płynących z ewentualnego przejęcia Grupy Azoty Puławy. Sprawę będzie badać Komisja Europejska
Grupa Azoty Puławy notowała w ostatnich miesiącach fatalne wyniki, rosło także jej zadłużenie. Orlen proponuje ratunek, ale wykorzystując tę sytuację, może połknąć największego rywala własnych zakładów chemicznych Anwil. Spółka wymienia szereg korzyści, jakie miałyby powstać w wyniku takiej transakcji, jednak narastają pytania dotyczące konkurencyjności na rynku.
PKN Orlen i Grupa Azoty ogłosiły w zeszłym tygodniu, że podpisały umowę o współpracy i zachowaniu poufności, która umożliwi rozpoczęcie procesu due diligence, czyli badania kondycji puławskich zakładów. Te potrzebują ratunku – w I kw. 2023 r. zanotowały 282 mln zł straty, a zadłużenie całej grupy sięga 8 mld zł. Pod koniec czerwca możliwe, że przekroczony zostanie wskaźnik długu netto do wyniku EBITDA, co oznaczałoby, że spółka znalazłaby się poważnych tarapatach. Przejęcie zakładów mogłoby się więc okazać dla nich ratunkiem, jednak aby taka transakcja mogła dojść do skutku, odpowiednie organy muszą dać jej zielone światło.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.