Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Spiek, który zatrząsł miedzią

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Awarii, z powodu której stanął największy na świecie piec zawiesinowy do produkcji miedzi, można było uniknąć. KGHM straci na błędzie kilkaset milionów złotych

Kierownictwo lubińskiej spółki twierdzi, że przyczyną wypadku były błędy konstrukcyjne technologicznego cacka (wartego 2,5 mld zł), uruchomionego z pompą zaledwie przed rokiem. Obecny prezes Radosław Domagalski-Łabędzki już w grudniu na łamach DGP nazywał inwestycję w nowoczesny piec błędem większym niż zakup chilijskiej kopalni Sierra Gorda. Jednak zdaniem naszych rozmówców z Księstwa Lubińskiego (tak złośliwi nazywają KGHM) to obrona przez atak na poprzedników. A awarii można było uniknąć, gdyby nie parcie na jak największą produkcję przy wysokich cenach miedzi.

Wiadomo już, że wyniki KGHM za IV kw. 2017 r. mogą nie być najlepsze: spółka potwierdziła nam, że jej produkcja za cały miniony rok będzie o ponad 22 tys. ton mniejsza od zakładanej (oficjalne wyniki poznamy do końca marca). Częściowo to efekt awarii w Hucie Miedzi Głogów I z 3 października 2017 r., która doprowadziła zakład do ponadtrzytygodniowego postoju.

Jak do tego doszło? Na kotle narastał tzw. spiek, powstający z pyłów wydostających się z pieca zawiesinowego. W efekcie nawis o masie ok. 100 ton spadł, niszcząc kocioł. Chwilę wcześniej w tym miejscu przebywali ludzie. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Ale zdaniem wieloletnich pracowników zakładu wypadek to skutek zaniedbań. Wystarczyło w odpowiednim momencie zatrzymać piec i oczyścić kocioł. Wtedy przerwa w produkcji byłaby trzy-, czterokrotnie krótsza. Innego zdania jest KGHM. - Ze wstępnych analiz wynika, że jedną z przyczyn była niewłaściwa konstrukcja przegrody kotła, która sprzyjała stopniowemu narastaniu spieku - twierdzi rzeczniczka spółki Justyna Mosoń. Jednak według naszych rozmówców spiek nie spadł z przegrody, lecz z innej części kotła.

Naprawa kosztowała kilka milionów, ale KGHM zapłaci za awarię znacznie więcej. Aby ustalić ile, zapytaliśmy byłego dyrektora huty Głogów Andrzeja Szydłę o dobową wielkość produkcji tego pieca. - To 650 ton miedzi - podaje. KGHM twierdzi, że awaria została usunięta w ciągu miesiąca. Brak produkcji przez 26 dni dawałby więc o 16,9 tys. ton miedzi mniej. Jesienią cena tony wynosiła ok. 7100 dolarów, a cena dolara - 3,60 zł. Mówimy więc o potencjalnej utracie ok. 430 mln zł przychodów lubińskiego giganta. A 8-9

Karolina Baca-Pogorzelska

karolina.baca@infor.pl

@BacaPogorzelska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.