Rozpędzony polski transport hamowany przez przeterminowane długi
Większość przedsiębiorców oferujących usługi transportowe nie zdecydowałoby się jeszcze raz na taki biznes. Tak negatywnego nastawienia do prowadzonej działalności nie ma w żadnej innej branży. Przyczyna? Przede wszystkim brak terminowych płatności od partnerów biznesowych. Firmy transportowe nie dostają pieniędzy i same też mają spore trudności z opłaceniem swoich zobowiązań.
Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor
Nie ma drugiej takiej branży na rynku, której przedsiębiorcy tak bardzo żałują tego co robią. Sześciu na 10 przedstawicieli firm transportowych nie uruchomiłoby ponownie działalności gospodarczej zajmującej się usługami transportowym. W handlu, który zajął w tej kategorii drugie miejsce, drugi raz nie weszłoby w podobny biznes trzech na 10 przedsiębiorców – wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor przez Instytut Keralla Research. Jednym z głównych powodów tak pesymistycznego postrzegania branży są opóźnienia płatności od odbiorców usług. Podkreśla to, aż sześć na 10 ankietowanych przedsiębiorstw transportowych. Znacznie dalej na liście barier znalazły się kłopoty z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników oraz kapitałochłonność, wskazało na nie trzech na 10 badanych.
Kłopoty z uzyskiwaniem należności od odbiorców potwierdzają też cykliczne analizy pokazujące w której branży najwięcej firm skarży się na opóźnienia płatności od swoich kontrahentów. Gdy mowa o opóźnieniach w ciągu ostatnich 6 miesięcy o ponad 30 dni, najczęściej sygnalizują je właśnie firmy transportowe – około 70 proc., gdy opóźnienia wydłużają się do ponad 60 dni transport również jest w czołówce i o kłopotach informuje ok. 60 proc., podczas gdy wśród ogółu firm udział poszkodowanych przez kontrahentów wynosi ok. 50 proc. Kto przede wszystkim zamawia usługi transportowe i za nie nie płaci? Nie ma reguły. Kłopotów z uzyskaniem pieniędzy za świadczone usługi firmom transportowym przysparzają zamawiający z różnych branż. Taka odpowiedź pada najczęściej (38 proc.), dalej są siostrzane firmy z branży, dla których inne przedsiębiorstwa transportowe pracują jako podwykonawcy (36 proc.). Na miejscu trzecim znalazł się przemysł (16 proc.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.