Europa gospodarczo ustępuje Azji
Arak: Nadzieję widziałbym w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, mają duży niewykorzystany potencjał – stosunkowo wysoką konkurencyjność pracy, podnoszące się kwalifikacje obywateli. I co ważne – społeczeństwa wciąż łakną wzrostu
fot. Piotr Waniorek/mat. prasowe
Piotr Arak, analityk społeczno-gospodarczy, dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego
Jaką rolę w unowocześnieniu gospodarki może odegrać rolnictwo?
To bardzo dobry przykład polskiej elastyczności w biznesie i zarazem niedoceniony sektor rodzimej gospodarki. A sam system rolny i jego układ sprawia, że polscy przedsiębiorcy mają bardzo duże zdolności szybkiej adaptacji do zmian rynkowych zachodzących w całej Europie, np. premiujących rolnictwo ekologiczne. Bardzo szybko wchodzimy w różne nisze, co widać w rosnącym eksporcie serów, słodyczy, pieczarek, ale też borówek amerykańskich, hodowli alpak czy ślimaków. Do tego dodajmy ponad 300 winnic i jeden z najbardziej dynamicznych rynków wina. Nie mamy wielu rozpoznawalnych brandów, ale produkcja jest coraz bardziej zaawansowana technologicznie i zautomatyzowana. Tu sporo się dzieje – od innowacji w zakresie zasiewów, poprzez monitorowanie zwierząt. Największe gospodarstwa w Polsce nie ustępują w żaden sposób tym z Zachodniej Europy. Podczas spotkań na temat realizacji Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i oenzetowskich Celów Zrównoważonego Rozwoju bardzo często wskazywano na to, że innowacje w rolnictwie bardzo mocno oddziałują na zmniejszanie ubóstwa, wartość dodaną gospodarki i realizację wielu innych ważnych celów gospodarczych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.