Wielkie przetasowanie
Konflikt lokalny, konsekwencje globalne. Światowa gospodarka dostaje rykoszetem z powodu wojny w Ukrainie. Wykrwawi się czy dostosuje?
Joseph Stiglitz, laureat Nobla z ekonomii, wykorzystuje każdą okazję do walki z neoliberalizmem. I ma kolejną: wojnę w Ukrainie. W artykule opublikowanym na łamach Project-Syndicate.org przekonuje, że Zachód nie wygra z Rosją, jeśli będzie prowadził zwykłą politykę gospodarczą. „Żaden kraj nigdy nie wygrał poważnej wojny, zostawiając rynki w spokoju. Rynki działają zbyt wolno, by można było przeprowadzić tak poważne zmiany strukturalne, jakich potrzeba” – pisze, by następnie zaproponować wprowadzenie opodatkowania zysków nadzwyczajnych, kontroli cen energii i żywności oraz większą liczbę „interwencji rządowych w razie potrzeby, w celu złagodzenia krytycznych niedoborów”.
Choć Zachód nie przestawił jeszcze (na szczęście!) gospodarki na wojenny tryb, inwazja Rosji uderza w globalne rynki. Zrywa łańcuchy dostaw, zwiększa koszty produkcji i przesuwa kapitał w stronę sektora obronnego. Ale i po zakończeniu konfliktu porażką Kremla sytuacja nie wróci do normy. Już dziś trzeba myśleć o tym, jak na nowo ustawić ekonomiczne pionki na geopolitycznej planszy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.