Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Jak chomik w kołowrotku

5 kwietnia 2024
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Produktywność to jedna z największych zagadek współ czesnej ekonomii. Nic tu nie jest takie proste, jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Zresztą zobaczcie sami.

Co to znaczy, że produktywność rośnie? To, że towary i usługi przez daną gospodarkę produkowane są sprzedawane na coraz korzystniejszych warunkach. Ekonomiści dla uproszczenia zakładają, że taki wzrost dochodowości produkcji musi się przełożyć na wzrost płac. Czy w praktyce się przekłada i jak szybko się to dzieje, pozostaje sprawą skomplikowaną – bo zależy to od czynnika politycznego. I tak w kraju z neoliberalnym zestawem regulacji i ze społeczeństwem podzielającym wolnościowe idee rosnąca produktywność będzie się na wzrost płac przekładała wolniej. A to dlatego, że głos pracownika jest w takich krajach słabszy, na dodatek też systemowo ignorowany. Z kolei w państwie z silnymi związkami zawodowymi albo z politykami świadomymi, że ich zadaniem nie jest tylko rozwijanie czerwonego dywanu przed przedsiębiorcami, wzrost płac przyjdzie dużo szybciej.

Załóżmy jednak, że płace rosną w ślad za wzrostem produktywności. Co wtedy się dzieje z pracownikami? Na ten temat literatura ekonomiczna jest mocno podzielona. Część autorów przekonuje, że gdy produktywność i płace rosną, to spada liczba przepracowanych godzin. Innymi słowy, pojawia się w gospodarce przestrzeń, żeby pracować mniej bez większego uszczerbku dla subiektywnego poczucia dobrobytu pracującej populacji. Nie mówimy tu oczywiście o pojedynczych przypadkach, tylko o statystycznie istotnych oraz dostrzegalnych trendach. Ekonomiści nazywają to kanałem dochodowym. Historyczne przykłady na dominację tego zjawiska znajdziemy głównie w pierwszej połowie XX w., gdy nastąpił równoczesny – rekordowy – wzrost produktywności zachodnich gospodarek. Oraz – również rekordowy – spadek obciążenia pracą, mierzony choćby wprowadzeniem ośmiogodzinnego dnia roboczego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.