Raty kredytów spadają, ale szturmu po hipoteki nie będzie
W przypadku kredytu na pół miliona złotych, średnia miesięczna rata jest dziś o ponad 500 zł niższa niż przed rozpoczęciem cyklu obniżek stóp procentowych.
Rada Polityki Pieniężnej przegłosowała kolejną obniżkę stóp procentowych. Główna stopa Narodowego Banku Polskiego spadła o 0,25 pkt proc., do 4 proc. To decyzja zgodna z oczekiwaniami większości ekonomistów jako echo serii danych o gospodarce za październik i listopad, w tym przede wszystkim niskiego odczytu inflacji w poprzednim miesiącu (2,4 proc. w ujęciu rocznym, a więc poniżej celu inflacyjnego). Mamy do czynienia z szóstą obniżką w tym roku. Od maja podstawowa stopa banku centralnego spadła o 1,75 pkt proc.
Stawki niższe, ale dające realny zysk
W ślad za obniżkami kosztu pieniądza spada wysokość rat kredytów, ale też oprocentowanie depozytów. W szczycie inflacyjnym pod koniec 2022 r., gdy i stopy procentowe znalazły się na najwyższym poziomie od dwóch dekad (6,75 proc. od września 2022 r.), średnie oprocentowanie 1-miesięcznej lokaty sięgało 6,2 proc. w skali roku. Zatem, biorąc pod uwagę, że inflacja w grudniu 2022 r. wynosiła 16,6 proc., mówimy o realnej stracie wartości oszczędności przekraczającej 10 proc. Niewiele większy zwrot z oszczędności dotyczył w grudniu 2022 r. depozytów trzymiesięcznych (6,3 proc.), sześciomiesięcznych (6,4 proc.) i rocznych (6,5 proc.). Z każdym kolejnym miesiącem i obniżkami stóp banki płaciły za depozyty coraz mniej, ale malał też rozstrzał względem inflacji. W październiku (to najnowsze dane NBP) średnie oprocentowanie miesięcznego depozytu wynosiło 3,2 proc. przy inflacji na poziomie 2,8 proc. Więcej zyskiwaliśmy, lokując oszczędności na trzy miesiące, pół roku lub rok – 3,6 proc. w skali roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.