Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Koniec wojny bananowej może przyspieszyć inne negocjacje

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Najdłuższy spór handlowy nowoczesnej ery zakończył się parafowaniem w Genewie traktatu o zakończeniu tzw. wojen bananowych.

Spór zaczął się jeszcze przed utworzeniem w 1995 roku Światowej Organizacji Handlu (WTO), przetrwał kolejnych komisarzy ds. handlu i był pożywką dla karier rzeszy prawników i lobbystów. Ugodę uznano za potwierdzenie skuteczności wielostronnego systemu handlu.

Pascal Lamy, dyrektor generalny WTO, określił ten przypadek jako jeden z najbardziej złożonych, wrażliwych politycznie i znaczących handlowo sporów prawnych, jaki rozpatrywała organizacja.

Ugoda przewiduje, że Unia Europejska w ciągu siedmiu lat obniży od dawna obowiązujące cło importowe na banany, ze 176 euro (225 dol., 157 funtów) za tonę do 114 euro. W zamian USA i latynoamerykańskie kraje produkujące banany wycofają powództwa.

Unijni urzędnicy przewidują, że zakończenie wojny bananowej ożywi negocjacje w innych sporach, przyspieszy rozmowy z krajami Ameryki Środkowej i Południowej w sprawie umów o wolnym handlu, a poza tym spowoduje obniżenie cen dla konsumentów.

UE jest największym na świecie rynkiem bananów. W zeszłym roku sprowadziła tych owoców za prawie 3 mld euro, z czego ponad 70 proc. z Ameryki Łacińskiej. Z analizy, opracowanej przez profesora Giovanni Anania z Uniwersytetu Kalabrii, wynika, że w wyniku ugody eksport bananów z krajów Ameryki Łacińskiej i innych dotychczas penalizowanych krajów producentów do UE wzrośnie o 17 proc.

Unia preferencyjnie traktowała banany produkowane w byłych brytyjskich i francuskich koloniach w Afryce, na Wyspach Karaibskich i w regionie Pacyfiku. Ta polityka okazała się szczególnie korzystna dla producentów na Martynice i Gwadelupie.

Kraje Ameryki Łacińskiej z powodzeniem prowadziły wiele procesów przeciwko UE, zarzucając, że preferencyjne cła są niezgodne z prawem. Przyłączyły się do nich Stany Zjednoczone, macierzysty kraj takich bananowych gigantów jak Chiquita Brands.

Byłe kolonie otrzymają od UE 200 mln euro dodatkowej pomocy rozwojowej. Ponadto, w przypadku zawarcia ostatecznej umowy w ramach rundy z Doha, UE ma zredukować przyznawane tym krajom korzyści celne w handlu innymi produktami tropikalnymi.

Joshua Chaffin

Financial Times

Tłum. E.G.

© The Financial Times Limited 2009. All Right Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.