Norwegia: wielki plan stymulowania gospodarki
Ale dla kraju, który w ostatnich pięciu latach uzyskiwał dynamikę gospodarczą dochodzącą nawet do 5 proc., zapowiedź nawet takiej redukcji musi stanowić silny szok. Tym bardziej że Norwegia przez wiele lat, a zwłaszcza w ostatnim okresie naftowego boomu uzyskiwała ogromne wpływy z wydobycia ropy spod dna Morza Północnego, z których mogła finansować ciągły wzrost dobrobytu społeczeństwa.
Bardzo dobre czasy skończyły się wraz ogólnoświatowym kryzysem finansowym i spadkiem cen ropy naftowej z prawie 150 dol. do poniżej 50 dol. za baryłkę. Zmniejszenie wpływów z produkcji ropy spowodowało obniżkę wydatków konsumpcyjnych i nakładów na inwestycje, zwłaszcza w sektorze naftowym. Na to nałożyły się utrudnienia w dostępie do kredytów oraz - a może przede wszystkim - spadek popytu u głównych norweskich partnerów handlowych.
W efekcie już w III kwartale 2008 r. tempo wzrostu gospodarczego w Norwegii obniżyło się do 0,2 proc., a w ostatnich trzech miesiącach zeszłego roku najprawdopodobniej doszło do spadku PKB. Tendencja spadkowa utrzyma się przez cały 2009 rok i dopiero w roku następnym można spodziewać się lekkiej poprawy koniunktury. Prognozy są jednak bardzo niepewne, ponieważ nie wiadomo, jak będą kształtowały się ceny ropy naftowej na rynku międzynarodowym, jak rozwinie się koniunktura gospodarcza w skali świata oraz jaki skutek przyniosą zastosowane przez władze norweskie instrumenty pobudzania wzrostu.
Jednym z pierwszych posunięć była radykalna redukcja przez bank centralny podstawowej stopy procentowej z 5,75 proc. w październiku 2008 r. do 2,5 proc. w lutym 2009 r. Spodziewane są dalsze obniżki oprocentowania, tempo spadku będzie zależało od zmian kursu krajowej waluty. Warto wspomnieć, że w końcu 2008 roku doszło do dość gwałtownej deprecjacji korony, m.in. w wyniku spadku cen ropy naftowej.
Obniżce stóp procentowych przez norweski bank centralny towarzyszyło ogłoszenie przez rząd jednego z najbardziej agresywnych w całej Europie planów stymulowania gospodarki. Przewiduje on wprowadzenie czasowych ulg podatkowych dla przedsiębiorstw (na I połowę 2009 roku zapowiedziano też redukcję stawek podatku dochodowego od słabiej i średnio zarabiających osób fizycznych) oraz wpompowanie w gospodarkę 20 mld NOK, czyli ok. 2,3 mld euro.
Norwegia mogła sobie pozwolić na wydatkowanie tak wielkiej kwoty. Sięgnięto do środków zgromadzonych w funduszu naftowym, który zasila część dochodów z eksportu ropy i gazu. Norweski rządowy fundusz emerytalny, to drugi co do wielkości na świecie, po Abu Dhabi, rządowy fundusz inwestycyjny. Wartość zgromadzonych na nim środków ocenia się na ok. 250 mld euro.
Pieniądze te są inwestowane w papiery skarbowe i akcje spółek, ale również mogą być użyte do przeciwdziałania skutkom kryzysu gospodarczego. Z takiej możliwości władze norweskie zaczynają właśnie korzystać.
Zwiększone wydatki rządowe w połączeniu z ulgami podatkowymi mają pomóc Norwegii bezpieczniej niż innym krajom europejskim przetrwać okres dekoniunktury.
Norwegia
Łączna stawka tego podatku (płaconego na rzecz skarbu państwa i na rzecz gminy) wynosi 28 proc. W Norwegii obowiązuje dodatkowy podatek dochodowy, państwowy. W przypadku dochodów mieszczących się w 2009 r. w granicach 441-716,6 tys. NOK wynosi on 9 proc., a przy dochodach przekraczających 716,6 tys. NOK - 12 proc.
Jednolita stawka 28 proc. Dochody kapitałowe są traktowane jako zwykły dochód.
Stawka podstawowa 25 proc. od ceny netto. Dwie stawki obniżone: 14 proc. (głównie artykuły żywnościowe) i 8 proc. (m.in. przewóz pasażerów, hotele, bilety do kina) oraz stawka zerowa. Obowiązek rejestracji mają firmy, które w roku poprzednim osiągnęły dochody ze sprzedaży powyżej 50 tys. NOK.
● podatek akcyzowy, płacony od produkcji i sprzedaży m.in. wyrobów alkoholowych, tytoniowych, paliw, energii elektrycznej i źródeł energii, napojów orzeźwiających, czekolady, słodyczy, cukru, sprzętu RTV, a także
● podatek od luksusu (formuesskatt) płacony od rynkowej wartości posiadanych rzeczy lub depozytów, np. nieruchomości, lokat bankowych itp.
Ubezpieczenia społeczne
Stawka ubezpieczeniowa różni się w poszczególnych częściach Norwegii. Płacona przez pracodawcę w centralnej części kraju stanowi 14,1 proc. płacy brutto pracownika. Na północy Norwegii jest niższa, w szczególnych przypadkach może wynieść 0 proc. Od pensji brutto pracownika potrącane jest 7,8 proc. płacy brutto.
Najpopularniejsze to:
● prywatna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W uproszczeniu odpowiednik polskiej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością,
● publiczna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, odpowiednik polskiej spółki akcyjnej. Minimalny kapitał akcyjny 1 mln NOK. Bez minimalnej liczby akcjonariuszy,
● spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością. Co najmniej 2 udziałowców. Koszt rejestracji - 2 tys. NOK. Na każdym z udziałowców spoczywa nieograniczona odpowiedzialność za zobowiązania spółki.
Średnia miesięczna płaca w Norwegii w III kwartale 2008 r. wynosiła 35,3 tys. NOK.
Przeciętny termin płatności w 2008 roku wyniósł 23 dni. Opóźnień w płatnościach prawie nie było.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.