Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Pakiet Pawlaka potrzebny już teraz

27 stycznia 2009
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Projekt Ministerstwa Gospodarki to zespół działań, które mają pomóc w walce ze skutkami kryzysu. Problem polega jednak na tym, że zdaniem większości specjalistów te rozwiązania w praktyce wejdą w życie dopiero pod koniec roku. Przedsiębiorcy, którzy na co dzień odczuwają już skutki kryzysu, nie chcą już słyszeć o kolejnym programie i czekają na konkretne rozwiązania.

- Na razie mam wrażenie, że są to tylko hasła - mówi Tomasz Zganiacz, prezes Tryton Development. Projektów ułatwiających życie przedsiębiorcom było już wiele, więc nie należy się dziwić temu zniecierpliwieniu. Projekt Ministerstwa Gospodarki ma jednak duże szanse na wejście w życie właśnie z powodu kryzysu.

Ministerstwo Gospodarki chce więc zwiększyć popyt w branżach najbardziej dotkniętych skutkami kryzysu, czyli m.in. w przemyśle samochodowym. Temu służyć ma usprawnienie instytucji leasingu konsumenckiego. Innym postulowanym przez ministerstwo działaniem jest wprowadzenie nawet rocznego okresu rozliczenia czasu pracy. Przedsiębiorcy postulują o to od wielu lat. Dzisiaj, jeśli przedsiębiorca ma mniej zamówień, to w praktyce nie ma wyboru i musi przeprowadzić zwolnienia grupowe. Chyba że uda mu się dogadać ze związkami zawodowymi, które zgodzą się na redukcję płac.

Resort gospodarki chce dać przedsiębiorcom więcej swobody. Proponuje, by lokalny urząd pracy mógł zgodzić się na czasowe ograniczenie czasu pracy i zarobków o połowę.

- Nawet gdyby nie było kryzysu, to i tak warto byłoby wprowadzić takie rozwiązania, bo to pomaga uelastycznić gospodarkę - mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.

Przede wszystkim jednak resort gospodarki chce zwiększyć akcję kredytową polskich banków. Ma w tym pomóc system poręczeń kredytowych dla małych i średnich firm, których udzielaniem zająłby się BGK. Nie wszystkim to rozwiązanie wydaje się wystarczające.

- BGK jest stosunkowo małym bankiem i trudno mu będzie z dnia na dzień udzielać miliardowych poręczeń i gwarancji. Po dokapitalizowaniu powinien się tym także zająć ostatni duży bank kontrolowany przez państwo, czyli PKO BP - uważa Marcin Piątkowski z Akademii Leona Koźmińskiego. Według niego tylko wówczas system gwarancji i zachęt przy udzielaniu kredytów zacznie działać i banki znowu zaczną kredytować gospodarkę.

Wybrane działania uzupełnione propozycjami MG:

Większa dostępność do kredytów dla przedsiębiorstw - wzrost limitu poręczeń i gwarancji.

Wsparcie dla instytucji rynku finansowego.

Wzmocnienie systemu gwarancji i poręczeń dla MSP.

Przyspieszenie inwestycji współfinansowanych ze środków UE.

Wprowadzenie wyższej ulgi inwestycyjnej dla nowo zakładanych firm.

Umożliwienie zaliczania do kosztów podatkowych wydatków na prace badawcze.

Zwiększenie popytu konsumenckiego, np. przez usprawnienie leasingu konsumenckiego.

Uelastycznienie czasu pracy.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.