Hiszpania musi ciąć wydatki
Hiszpania powoli wychodzi z recesji, ale musi jeszcze mocniej ciąć wydatki oraz przeprowadzić reformę rynku pracy i systemu emerytalnego - ogłosiła Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w opublikowanym wczoraj raporcie na temat tego kraju.
Po tym jak pod koniec listopada Irlandia zdecydowała się skorzystać z pomocy finansowej Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, rynki finansowe zaczęły spekulować, że następne będą Hiszpania i Portugalia. Problem jednak w tym, że hiszpańska gospodarka jest dwukrotnie większa niż Grecji, Irlandii i Portugalii razem wziętych, więc jej problemy oznaczałyby prawdziwe trzęsienie ziemi dla strefy euro.
Hiszpański rząd niezmiennie powtarza, że nie potrzebuje bailoutu i raport OECD przynajmniej częściowo to potwierdza. W przyszłym roku Hiszpania powinna wyjść z recesji i osiągnąć wzrost gospodarczy w wysokości 0,9 proc. PKB, a w 2012 r. - 1,8 proc. Zacznie spadać za to bezrobocie, które obecnie przekraczając 20 proc., jest najwyższe w UE. Na koniec 2011 r. ma ono wynosić 19,1 proc., a po kolejnym roku - 17,4 proc. Do zasadniczej poprawy konieczne jest jednak uelastycznienie rynku pracy - OECD rekomenduje zwłaszcza znaczącą redukcję odpraw dla zatrudnionych na umowę o pracę.
Innym zaleceniem organizacji jest reforma systemu emerytalnego, w tym przede wszystkim podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat oraz zmniejszenie świadczeń dla tych, którzy odchodzą na wcześniejszą emeryturę.
Redukcja zobowiązań socjalnych pomoże także ograniczyć deficyt budżetowy, który w tym roku sięga niebezpiecznego poziomu 9,2 proc. PKB. W przyszłym roku powinien on jednak spaść do 6,3 proc., a w kolejnym do 4,4 proc.
bjn, bbc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu