Koniec unijnych tabu
Dwa środkowoeuropejskie państwa łamią niepodważalne dotąd unijne tabu. Słowacki przewodniczący parlamentu, współautor wolnorynkowych reform i szanowany ekonomista Richard Sulik zakwestionował sens unii walutowej.
Z kolei centroprawicowy premier Węgier Viktor Orban zlikwidował otwarte fundusze emerytalne, zapowiedział ograniczenie praw banku centralnego, tak by rząd mógł ustalać stopy procentowe, obiecał także najniższy w Europie 10-proc. CIT. Zarówno Bratysława, jak i Budapeszt przekonują, że skoro stara UE ustala reguły gry w Europie poprzez fakty dokonane, również one mogą decydować po swojemu, jak radzić sobie z kryzysem.
Według Sulika od wejścia Słowacji do eurogrupy złamano co najmniej trzy niepodważalne zasady. "Mam na myśli kryteria z Maastricht (najwyżej 3-proc. deficyt), artykuł 125 traktatu lizbońskiego (każdy kraj samodzielnie odpowiada za swoje zobowiązania) i wewnętrzne reguły Europejskiego Banku Centralnego (nie wykupuje się obligacji państw członkowskich). Dobrze pamiętam, jak bezwzględni strażnicy euro nie przyjęli Litwy dlatego, że w roku referencyjnym przekroczyła deficyt o 0,07 pkt proc." - przekonuje w "Hospodarskich Novinach". Jego zdaniem najwyższy czas, by Słowacja przestała ślepo wierzyć liderom strefy euro i opracowała plan B, zakładający ponowne wprowadzenie korony. - Trzeba zrobić wszystko, by utrzymać przy życiu silne euro - powiedział rytualnie minister finansów Ivan Miklosz. Zaraz zaznaczył jednocześnie, że trzeba być gotowym na każdą ewentualność.
Jeszcze dalej poszli Węgrzy, którzy rozmontowali otwarte fundusze emerytalne. Nowe przepisy pozwolą rządowi przejąć około 10 mld euro zgromadzonych na kontach II filaru. Bruksela obawia się, że w ich ślady pójdą Polacy i Bułgarzy. Jak pisze dziennik "Financial Times", nieprzypadkowo w poniedziałek przewodniczący KE Jose Manuel Barroso przesłał list do Donalda Tuska, w którym obiecuje, że Bruksela uwzględni koszty składek OFE przy podejmowaniu decyzji o wszczęciu procedury nadmiernego deficytu przeciwko naszemu krajowi.
Jędrzej Bielecki, Michał Potocki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu