Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestorzy krajowi wykupili 10-latki

2 lipca 2018

MIMO NAPIĘTEJ SYTUACJI na rynku Skarb Państwa sprzedał całą ofertę obligacji. Musiał się jednak zgodzić na wysoką rentowność

Ministerstwo Finansów sprzedało na aukcji obligacje dziesięcioletnie za 3 mld zł mimo nie najlepszej sytuacji na rynkach. To skutek niskich cen papierów - mówią analitycy.

Rentowność obligacji dziesięcioletnich dziś jest już na poziomie z połowy sierpnia, czyli wynosi około 5,82 proc. Dochodowość rośnie od pięciu tygodni - w tym czasie zwiększyła się o prawie 40 pkt bazowych. W ostatnich dniach proces ten przyspieszył, co większość uczestników rynku tłumaczyła napiętą sytuacją związaną z obawami o fiskalną przyszłość Irlandii i południowych krajów strefy euro. Dlatego większość analityków spodziewała się, że Ministerstwo Finansów poniesie porażkę na aukcji papierów dziesięcioletnich. Bo są to ulubione obligacje inwestorów zagranicznych. Tymczasem wraz z rozwijaniem się kryzysu irlandzkiego rosła tzw. awersja do ryzyka i było bardzo prawdopodobne, że zagranica na aukcji się nie zjawi.

I rzeczywiście, inwestorzy z zewnątrz nie byli szczególnie aktywni na przetargu. Ale ich miejsce z powodzeniem zajęły krajowe instytucje finansowe, m.in. OFE, firmy ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne. W sumie zgłosiły popyt o wartości prawie 5 mld zł. To pozwoliło MF sprzedać obligacje za 3 mld zł, czyli całą ofertę. Jednak resort musiał się zgodzić na stosunkowo wysoką rentowność: 5,78 proc.

- Inwestorzy zażądali wyższych premii, a minister je zaakceptował. Pytanie dlaczego, skoro płynność budżetu jest dobra i MF nie musi sprzedawać obligacji na siłę - mówi Arkadiusz Urbański z Pekao. I dodaje, że być może ministerstwu chodziło o to, by pokazać, że jest w stanie przeprowadzić z powodzeniem aukcję mimo nie najlepszej sytuacji na głównych rynkach. Jak mówi, fakt, że głównymi kupującymi były instytucje krajowe, może wynikać z tego, że uzupełniały one swoje portfele w długoterminowe obligacje - a to ostatnia taka okazja w tym roku. MF wejdzie jeszcze na rynek z papierami dwuletnimi i - być może - pięcioletnimi. Sprzedaż w tym roku długoterminowych obligacji drogowych, emitowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego, stoi pod znakiem zapytania.

Według Arkadiusza Urbańskiego scenariusz, w którym to gracze krajowi będą teraz nadawać ton rynkowi, jest najbardziej prawdopodobny, bo przed końcem roku aktywność zagranicy zwykle spada. Marek Kaczor z PKO BP dodaje, że głównym czynnikiem, jaki będzie decydował o poziomie rentowności obligacji dziesięcioletnich, będzie sytuacja na tzw. rynkach bazowych - głównie niemieckim. Jeśli rentowności niemieckich obligacji rządowych będą szły w górę, to wzrośnie też dochodowość polskich, bo różnica w oprocentowaniu między nimi niewiele się zmienia. Dziś wynosi około 3,2 pkt proc.

- Kluczowy czynnik to Irlandia. Jeśli ten kryzys się rozwiąże, to wzrośnie apetyt na ryzyko. Inaczej radziłbym ostrożność - mówi Marek Kaczor.

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.