Złoto ciągle w górę
Aż o 30 proc. zdrożał złoty kruszec w tym roku. Powodami niekończących się wzrostów są luźna polityka monetarna Fed i obawy o stabilność finansową państw europejskich.
Globalne giełdy radziły sobie różnie po ostatnich wzrostach do poziomów najwyższych od wielu miesięcy. Popularnością cieszyły się waluty uznawane za bezpieczne, takie jak japoński jen i szwajcarski frank, przestała natomiast drożeć ropa. Jednak spready kredytowe, zarówno korporacyjne, jak i państwowe, skurczyły się, a indeks wahliwości Vix, postrzegany jako miernik awersji rynku do ryzyka, spadł na krótko poniżej poziomu 18 punktów.
- Podstawowy wątek, czyli napięcia w strefie euro związane z jej peryferyjnymi gospodarkami, pozostaje w mocy - powiedział Andrew Wilkinson z Interactive Brokers.
Te obawy pozwoliły złotu osiągnąć rekordowy poziom 1424,02 dolara za uncję - co oznacza wzrost o 30 procent od początku roku. Wyceniane w euro złoto jest najdroższe od czerwca.
Julian Jessop z Capital Economics powiedział, że złoto jest jednym z głównych beneficjentów zeszłotygodniowej deklaracji Rezerwy Federalnej o dalszym łagodzeniu ilościowym, a argumentów za utrzymaniem się hossy na rynku złota nie brakuje.
- Nadal prognozujemy, że złoto wzrośnie w 2012 r. do minimum 1,6 tys. dol. za uncję, bo globalną gospodarkę i system finansowy czekają dalsze wstrząsy - powiedział. Jego zdaniem obecnie najbardziej prawdopodobne są rozpad Europejskiej Unii Monetarnej oraz globalna wojna handlowa.
- Biorąc pod uwagę tempo, w jakim te wydarzenia mogą nastąpić, wcale nie bylibyśmy zaskoczeni, gdyby złoto osiągnęło ten cel znacznie szybciej - dodał.
Kolejne rekordy na rynku złota są powiązane z kondycją dolara. Ostatni rekord ceny za uncję został ustanowiony w momencie, w którym dolar słabł wobec większości walut. Spadł o 0,5 procentu wobec jena i franka szwajcarskiego i stracił 0,2 procentu do dolara australijskiego.
Dolar, choć słabszy wobec innych walut, wzmocnił się do euro. Powodem był inny czynnik, wpływający na wzrost ceny złota, czyli obawy o kondycję niektórych gospodarek strefy euro. Choć wyceny swapów kredytowych pokazują, że inwestorzy mają nieco więcej optymizmu. Pięcioletnie irlandzkie CDS-y, które w ostatnich dniach osiągnęły rekordowe poziomy, skurczyły się o 32 punkty bazowe do 572 punktów, wynika z danych firmy Markit. Portugalskie skurczyły się o 16 punktów bazowych do 448 punktów, a greckie o 24 punkty do 859. Hiszpania była wyjątkiem i spread na jej CDS-ach wzrósł o trzy punkty bazowe, do 267 punktów.
Dave Shellock
Tłum. TK
© Copyright The Financial Times Limited 2010
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu