Bernanke za restrykcjami
WASZYNGTON - Szef Banku Rezerw Federalnych popiera regulacje finansowe, które blokują powstawanie banków gigantów, zbyt dużych, by upaść
Szef amerykańskiego systemu banków centralnych zaapelował wczoraj o zdecydowane i szybkie wprowadzenie w życie nowych, bardziej restrykcyjnych regulacji finansowych.
Ben Bernanke i szefowa Federalnej Korporacji Ubezpieczenia Depozytów Sheila Bair wspólnie odpowiadali wczoraj na pytania członków rządowej komisji badającej przyczyny kryzysu.
- Jeśli mielibyśmy wyciągnąć z kryzysu jedną nauczkę, byłby to wniosek, że trzeba rozwiązać problem banków zbyt dużych, by upaść - tłumaczył Bernanke. Zdaniem szefa Rezerwy Federalnej (Fed) świeżo przyjęte regulacje powinny uniemożliwić dowolnej firmie lub bankowi osiągnięcie takiej pozycji na rynku, by jej potencjalny upadek mógł zachwiać posadami całej gospodarki - jak miało to miejsce w 2008 r. po upadku Lehman Brothers.
Ustawa Dodda-Franka o reformie Wall Street i ochronie konsumentów została podpisana przez prezydenta Baracka Obamę 21 lipca. Prawo ogranicza swobodę działania banków. Dodatkowo instytucje te muszą stworzyć dodatkowe rezerwy na wypadek problemów z wypłacalnością. Dodd-Frank Act powołuje także do życia biuro, które ma czuwać nad rynkiem kredytowym. W razie problemów władze zaś będą mogły przejąć i sprzedać zagrożone upadkiem firmy.
- Ustawa ogranicza możliwość przyszłych kryzysów, ale wyłącznie wówczas, kiedy zostanie prawidłowo wdrożona - ostrzegała Sheila Bair.
Bernanke obiecuje, że Fed postara się wypełnić swoje zobowiązania dotyczące implementacji ustawy. Aby tego dokonać, Fed zatrudni nowych specjalistów. Tymczasem właśnie spodziewany rozrost biurokracji był jednym z głównych argumentów Republikanów przeciwko ustawie. Zdaniem senatora Richarda Shelby''ego wzrost zatrudnienia w administracji stłumi z trudem odradzającą się aktywność przedsiębiorców i ograniczy liczbę tworzonych miejsc pracy. To ostatnie jest obecnie najpoważniejszym problemem gospodarki USA. Dzisiaj zostaną opublikowane najnowsze dane dotyczące bezrobocia. Analitycy oczekują wzrostu liczby bezrobotnych o kolejne 100 tys. Wskaźnik bezrobocia niebezpiecznie zbliża się do 10 proc.
@RY1@i02/2010/172/i02.2010.172.000.011b.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Rząd chce przejmować zagrożone upadkiem firmy
mwp, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu