Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Rośnie konkurencja na europejskim rynku długu

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Banki ze strefy euro stoją w obliczu zadania zastąpienia długu o szacowanej wielkości 1,3 bln euro, który powinien zostać spłacony w ciągu najbliższych trzech i pół roku, podał Europejski Bank Centralny.

Banki muszą się jednak przygotować na zwiększoną konkurencję, jeżeli chodzi o finansowanie długoterminowe, ponieważ emitenci rządowi i korporacyjni wejdą na rynek z własnymi potrzebami pożyczkowymi, zasugerował EBC.

Obawy o pozyskanie finansowania od inwestorów prześladują niektóre banki ze strefy euro od miesięcy. Wiele z nich wciąż jest uzależnionych od pieniędzy pochodzących z EBC, ponieważ nie są w stanie swobodnie pożyczać na rynkach dłużnych. Niektórzy analitycy niepokoją się również skalą świeżego finansowania, którego banki mogą potrzebować w najbliższych miesiącach, by zastąpić zapadający dług.

Rentowność bankowych papierów dłużnych, odzwierciedlająca postrzegane ryzyko, wzrosła gwałtownie między kwietniem a czerwcem, bo inwestorzy nerwowo zareagowali na zaangażowanie banków w zadłużonych krajach członkowskich strefy euro, takich jak Grecja. To skłoniło banki do opóźnienia lub wstrzymania realizacji swoich potrzeb pożyczkowych.

Bazując na szacunkach firmy Dealogic dostarczającej dane, EBC podał, że ciężar refinansowania do końca 2013 roku będzie dla banków mniejszy niż w ciągu trzech lat od początku 2007 roku.

Bank centralny strefy euro podał, że instytucje finansowe regionu mogą ograniczyć emisję papierów dłużnych, ponieważ po kryzysie zmieniły swój model biznesowy. Wiele banków np. wzmaga wysiłki zmierzające do zwiększenia bazy depozytowej od klientów - co jest znacznie bardziej stabilnym źródłem finansowania niż rynki dłużne.

Wielu pożyczkobiorców korporacyjnych zdołało w ostatnich tygodniach bardzo tanio pożyczyć pieniądze na rynkach dłużnych. Niektórzy analitycy uważają, że wśród europejskich firm mogło dojść do przełomu polegającego na tym, że zaczęły one omijać banki - postrzegane jako niewiarygodne po kryzysie.

Jednocześnie rządy zwiększają potrzeby pożyczkowe, by pokryć koszty walki z kryzysem finansowym i przywrócić do życia rachityczne gospodarki.

tłum. tk

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

James Wilson

"Financial Times"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.