Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Finansowy zastrzyk dla Ameryki

28 czerwca 2018

Fed utrzymał stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Zapewnił także, że będą one "wyjątkowo niskie" przez "wydłużony okres". Analitycy spodziewają się wzrostu na giełdach. Złoty poszedł w górę już we wtorek wieczorem

Amerykańska Rezerwa Federalna na wczorajszym posiedzeniu poluzowała politykę monetarną, by wesprzeć słabnące ożywienie gospodarcze. Zdecydowała o reinwestowaniu części wpływów z wygasających papierów zabezpieczonych hipotecznie (MBS), które nabyła podczas kryzysu finansowego. Środki przeznaczy na wykup obligacji rządowych. Mówi się o ok. 2 bln dol. Dzisiaj po południu Fed ma określić dokładną sumę.

Utrzymanie napływu pieniądza na rynek pozwoli zachować przez dłuższy czas stopy procentowe na obecnym, rekordowo niskim poziomie 0 - 0,25 proc. Analitycy spodziewają się, że podwyżka stóp może nastąpić dopiero w drugiej połowie przyszłego roku.

Rynek liczył jednak, że Fed podejmie śmielsze kroki w celu wzmocnienia ożywienia i w większym stopniu będzie reinwestować przychody z MBS. A przede wszystkim, że wykorzysta je do wykupu długów hipotecznych, a nie obligacji rządowych.

Oczekiwania wobec Fedu były tym większe, że ostatnie dane z amerykańskiej gospodarki nie nastrajały optymistycznie. W piątek okazało się, że w lipcu liczba miejsc pracy spadła o 131 tysięcy, a tydzień wcześniej - że roczne tempo wzrostu PKB spadło z 3,7 proc. w pierwszym kwartale do 2,4 proc. w drugim. Nawet szef Fedu Ben Bernanke publicznie przyznawał, że perspektywa gospodarcza kraju nadal jest bardzo niepewna.

Zdaniem analityków jeśli sytuacja nie poprawi się, Fed będzie musiał podjąć w przyszłości bardziej zdecydowane działania. Wczorajsza decyzja jest zresztą interpretowana jako gotowość do śmielszego stymulowania gospodarki.

Poluzowanie amerykańskiej polityki monetarnej oznacza wzrost optymizmu na rynkach światowych. Decyzja Fedu negatywnie wpłynie na kondycję dolara, a w konsekwencji zachęci do inwestowania w waluty krajów wschodzących. - Faworytem inwestorów jest ostatnio złoty. Jeżeli nie dojdzie do nagłych wstrząsów w strefie euro, które mogłyby uwidocznić także i nasze problemy fiskalne, decyzja Fed będzie czynnikiem sprzyjającym dalszemu umocnieniu złotego - mówi Przemysław Kwiecień, główny ekonomista X-Trade Brokers.

Zdaniem Marka Wołosa, szefa departamentu doradztwa i analiz DM TMS Brokers, na decyzji Fed zyskać może polska giełda, bo na rynkach finansowych nie zabraknie taniego pieniądza do inwestowania. - WIG z wielkim hukiem odrobi straty z ostatnich dwóch dni i wróci do poziomu 2550 punktów - prognozuje analityk TMS Brokers.

Amerykańskie giełdy z rezerwą przyjęły decyzję Fed. Indeksy odrobiły część strat. Dow Jones, który po otwarciu spadał o ok. 150 punktów, wzbił się do poziomu poniedziałkowego zamknięcia.

American Enterprise Institute

Decyzja Fedu nie była zaskoczeniem, ponieważ stopy procentowe ustalone gdzieś na granicy zera oznaczają tanie kredyty. A te potrzebne są przecież Amerykanom do wznowienia inwestowania, które ożywi gospodarkę. Podwyżek stóp procentowych spodziewać się można dopiero wtedy, gdy podstawowe wskaźniki ekonomiczne będą dużo lepsze od obecnych. W dzisiejszych warunkach gospodarczych podnoszenie stóp, z ekonomicznego punktu widzenia, byłoby czystym szaleństwem. Fed osiągnął limit, jeżeli chodzi o możliwości użycia narzędzi polityki monetarnej. Bank centralny zrobił swoje. Teraz piłeczka jest po stronie rządu federalnego. Chcąc wyprowadzić gospodarkę na prostą, musi ograniczyć deficyt finansów publicznych i polepszyć klimat do robienia interesów. Mimo że kredyty są tanie, amerykańscy przedsiębiorcy nie sięgają po nie, ponieważ to właśnie rząd nie wspiera ich dostatecznie. To nie jest tylko moje odczucie, ponieważ dokładnie tak widzi to amerykańskie środowisko biznesowe.

Choć w USA część ekonomistów, w tym jeden z szefów Fedu, James Bullard, przestrzega przed groźbą pojawienia się u nas deflacji w japońskim stylu, to nie wydaje mi się, by mogło do tego dojść w ciągu najbliższego roku. Jeżeli tak miałoby się stać, to już obserwowalibyśmy zwiastuny tego zjawiska, a przecież nic takiego nie ma miejsca. Gdyby rzeczywiście deflacja pojawiła się na horyzoncie, to Fed już powoli zbierałby się do walki z nią.

@RY1@i02/2010/155/i02.2010.155.000.009d.001.jpg@RY2@

Fot. Bloomberg

Wall Street z rezerwą przyjęła decyzje amerykańskiego banku centralnego

wsp. masz

Bartłomiej Niedziński

bartlomiej.niedzinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.