Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mocny złoty spowolni inflację

26 czerwca 2018

Nawet jeśli złoty umocni się do 3,80 zł za euro, polskiego eksportu to nie zatrzyma. Za to może pomóc w walce ze wzrostem cen.

Wzrost kursu złotego nie powinien zaszkodzić firmom, bo jest niewielkie ryzyko, że przekroczy on tzw. próg bólu. Jest to kurs, przy którym handel z zagranicą przestaje się opłacać. NBP wyliczył go ostatnio na około 3,70 zł za euro i poniżej 2,80 zł za dolara. Tymczasem najbardziej optymistyczne prognozy ekonomistów to 3,80 zł za euro i właśnie 2,80 zł za dolara na koniec tego roku.

- Dziś od kursu złotego dla eksportu ważniejsza jest sytuacja za granicą - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING BSK. I stąd u większości analityków oczekiwania utrzymania solidnej dynamiki eksportu do końca roku. Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych ocenia, że między czerwcem a sierpniem tego roku wartość sprzedaży polskich towarów za granicą mogła wzrosnąć o prawie 19 proc. w skali roku - licząc w euro. W całym 2010 roku ten wzrost może wynieść 16,2 proc.

Mocny złoty może się przełożyć również na spadek cen towarów sprowadzanych z zagranicy. Jest na to szansa choćby w przypadku paliw, których ceny na świecie liczone są w dolarach. A to może zniwelować skutki wzrostu cen żywności. - Umocnienie z pewnością będzie miało pozytywny wpływ na inflację. Bez tego w przyszłym roku wzrosłyby średnio o ponad 3 proc., a tak jest szansa, że będzie to około 2,8 proc. - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK.

Analitycy przypominają jednak, że prognozy walutowe są zawsze obarczone dużym ryzykiem błędu. Jeśli nawet na koniec roku złoty będzie mocniejszy, to po drodze rynkiem może jeszcze huśtać. Pierwszym czynnikiem, który może to wywołać, jest sytuacja fiskalna w Polsce. Na razie rządowi uszło na sucho przedstawienie mało ambitnego wieloletniego planu finansowego.

- Wystarczy jednak, że znów zachwieje się na rynkach Eurolandu, a wszyscy przypomną sobie o problemach Polski z budżetem i fakt, że rząd unika głębokich reform, stanie się problemem - mówi Marek Rogalski z DM BOŚ.

Wahania kursu złotego mogą mieć także zagraniczne przyczyny. Pierwszy test już dziś. Wieczorem amerykańska Rezerwa Federalna przedstawi decyzję dotyczącą stóp procentowych. Rynek oczekuje, że Fed zdecyduje o dalszym zasilaniu banków w płynność - np. wykupując od nich obligacje albo zmniejszając stopę oprocentowania kwot, jakie wpłacają banki do rezerwy. Taki ruch mógłby umocnić giełdy - bo oznaczałby pobudzanie koniunktury w gospodarce - i osłabić dolara, gdyż w praktyce byłoby to drukowanie pieniądza. Jeśli jednak Fed wstrzyma się z decyzją, reakcja rynku może być odwrotna.

@RY1@i02/2010/154/i02.2010.154.000.004a.001.jpg@RY2@

Zmiana kursu euro czy dolara przekłada się na wpływ firm

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.