Kontrolerzy sprawdzają, czy Grecy naprawdę oszczędzają
Eksperci UE i MFW rozpoczęli wczoraj w Atenach sprawdzanie, jak Grecja wciela w życie pakiet oszczędnościowy, który ma pomóc jej w uniknięciu bankructwa.
Od wyników dwutygodniowej misji zależy przekazanie Atenom 9 mld euro z drugiej transzy pomocowej. Według przyjętego harmonogramu ma to nastąpić we wrześniu. W sumie MFW i kraje strefy euro pożyczą Grekom w ciągu trzech lat aż 110 mld euro.
Według greckich mediów kontrolerów najbardziej będą interesować postępy liberalizacji rynku energetycznego i transportowego, przyspieszenie prywatyzacji deficytowych przedsiębiorstw państwowych oraz wydatki na ochronę zdrowia.
Misji od początku towarzyszą protesty. Strajkuje 30 tys. kierowców ciężarówek i cystern, którym nie podoba się zalecane przez UE otwarcie branży na wolną konkurencję. Jeśli nie przerwą strajku, za kilka dni na stacjach benzynowych może zacząć brakować paliwa.
Kontrola powinna przynieść greckiemu rządowi dobre recenzje. Już opublikowany na początku miesiąca raport MFW dowodził, że Ateny są na dobrej drodze do ograniczenia deficytu budżetowego. Część ekspertów ostrzega jednak przed pułapkami czyhającymi na rząd Papandreu. - Premier umiejętnie wygasił rozpalone nastroje. Jednak jesienią Grecję czekają wybory samorządowe, a rozdawnictwo lokalnych polityków może skutecznie podminować walkę z zadłużeniem - ostrzega "Wall Street Journal".
rw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu