Zdementowali plotki o bankructwie
Tym razem plotka nie wywołała paniki na rynkach. Wczoraj niemiecki dziennik "FT Deutschland", powołując się na anonimowe źródła, podał, że rząd Hiszpanii chce wystąpić o pomoc finansową do Unii Europejskiej.
Miałby to być pierwszy kraj, który skorzysta z niedawno powołanego funduszu stabilizacyjnego UE wartego 750 mld euro. Zdaniem rozmówców gazety sytuacja kraju jest krytyczna z powodu załamania rynku nieruchomości oraz możliwego bankructwa największych banków. Ratowaniem Hiszpanii mieliby się zająć jeszcze w tym tygodniu ministrowie finansów krajów strefy euro.
Informacja szybko została jednak zdementowana w Madrycie, Frankfurcie i Brukseli i we Frankfurcie.
- Niczego nie przygotowujemy. To są czyste spekulacje - powiedział rzecznik Komisji Europejskiej Amadeu Altafaj. - To jest informacja, która nie ma żadnych podstaw - komentowała rzeczniczka Europejskiego Banku Centralnego (EBC).
Największą konsternację doniesienia "FT Deutschland" wywołały jednak w Madrycie.
- To jest kłamstwo. Nie ma żadnego pakietu ratunkowego. O nic nie prosiliśmy i nie poprosimy. Nie wiem, skąd oni to wzięli - powiedział rzecznik premiera.
Co znaczące, na medialne pogłoski nie zareagowały rynki, choć w podobnych przypadkach giełdy mocno szły w dół w ostatnich miesiącach. Przeciwnie, w zeszłym tygodniu hiszpański rząd na pniu sprzedał 3 mld euro obligacji, płacąc przy tym nieco mniejsze oprocentowanie niż miesiąc wcześniej (189 punktów bazowych wobec 191). A w tym tygodniu bez trudu obligacje sprzedały rządy Belgii i Portugalii.
"Financial Times" zwraca jednak uwagę na trudności z ograniczeniem deficytu budżetowego przez hiszpańskie władze.
Dwa tygodnie temu parlament co prawda przeforsował na tyle duże ograniczenie wydatków, aby deficyt budżetowy spadł z 11,2 do 3 proc. PKB w latach 2010 - 2013. Jednak ustawa przeszła zaledwie jednym głosem przewagi.
j.bie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu