Banki bronią się przed kagańcem
Szczyt przywódców 20 najbardziej rozwiniętych państw świata ma wypracować reformę systemu bankowego, by nie powtórzył się ostatni kryzys. Instytucje finansowe straszą, że za wszystko zapłacą klienci
Szczyt G20 w Toronto, wbrew największym instytucjim finansowym, chce przyjąć globalny system regulacji bankowych.
Przywódcy Niemiec i Francji są zdeterminowani, by uzgodnić daleko idący plan reform. Jego efektem miałby być restrykcyjny gorset przepisów regulujących działalność banków, wzorowany na obowiązującym prawie w Kanadzie. Kraj ten bez wstrząsów przetrwał kryzys finansowy. - Plan G20 dotyczący przebudowy światowych finansów jest radykalny i kompletny - ujawnił wczoraj prezes kanadyjskiego banku centralnego Mark Carney. Jego zdaniem zmiany mają spełniać trzy warunki:
● wzmocnić odporność banków na kryzysy, m.in. poprzez utworzenie funduszy gwarancyjnych oraz zwiększenie obowiązkowych rezerw;
● umocnić struktury rynków finansowych, m.in. poprzez reformę systemu działania agencji ratingowych oraz wzmocnienie kompetencji agend rządowych kontrolujących działalność banków;
● ograniczyć współzależności banków m.in. poprzez wydzielenie instytucji zbierających oszczędności od tych inwestujących w ryzykowne przedsięwzięcia.
Banki kontratakują. Instytut Finansów Międzynarodowych (IIF), zrzeszający 400 największych instytucji finansowych świata, opublikował właśnie raport, z którego wynika, że do 2015 roku PKB państw europejskiej unii walutowej zmniejszy się o 4,3 proc., jeśli po Toronto zostaną wprowadzone zmiany na międzynarodowym rynku finansowym. Chodzi o zwiększenie minimalnego udziału środków własnych przy udzielaniu kredytów, oddzielenie bankowości detalicznej od inwestycyjnej oraz nałożenie podatków od transakcji finansowych.
IIF ostrzega, że reforma zmniejszy w nadchodzących 5 latach dochody podatkowe państw Eurolandu o 300 mld euro, utrudniając uzdrowienie finansów publicznych. Zdaniem wiedeńskiego stowarzyszenia skutki reform w USA byłyby nieco mniejsze - tu PKB do 2015 roku miałby się zmniejszyć o 2,6 proc. W Japonii byłoby to 1,9 proc. Organizacja twierdzi, że na spełnienie nowych norm kapitałowych banki musiałyby też zaciągnąć dług na kolosalną kwotę 5,4 bln dolarów.
Z tą pesymistyczną prognozą lobby finansowego nie zgadza się szef Europejskiego Banku Centralnego.
- Banki mają służyć realnej gospodarce. Jeśli instytucje finansowe będą bardziej stabilne i unikniemy kolejnych kryzysów finansowych, globalny wzrost ekonomiczny będzie szybszy i bardziej równomierny - przekonuje Jean-Claude Trichet, prezes Europejskiego Banku Centralnego.
- ministrowie finansów UE już uzgodnili wprowadzenie takiego obciążenia. Utworzony w ten sposób fundusz ma pozwolić na sfinansowanie ewentualnych bankructw banków w przyszłości. Przeciwne wprowadzeniu podobnego rozwiązania są Japonia, Kanada i Brazylia, których system finansowy przeszedł przez kryzys bez większego szwanku. Władze Stanów Zjednoczonych nie podjęły jeszcze w tej sprawie decyzji.
- taki plan reform popierają wszystkie kraje G20. Jednak wciąż nie jest jasne, ile miałyby wynosić nowe wymogi. A Stany Zjednoczone, Unia Europejska, Japonia i inne największe państwa świata nie chcą wprowadzać dodatkowych obciążeń dla swoich banków, jeśli nie zrobią tego inni. Obawiają się, że wówczas ich instytucje finansowe nie przetrwają międzynarodowej rywalizacji.
- w najbliższych dniach restrykcyjne przepisy w tej sprawie przyjmie amerykański Senat. Banki detaliczne jak Bank of America czy Citibank nie będą mogły angażować się w ryzykowne operacje inwestycyjne jak fundusze hedgingowe. Kraje Unii Europejskiej są przeciwne takiej reformie. W szczególności Niemcom zależy na zachowaniu modelu bankowości uniwersalnej.
- przywódcy G20 nie osiągnęli tu na razie żadnego porozumienia. Parlament Niemiec niedawno wprowadził czasowy zakaz inwestycji krótkoterminowych, o ile inwestor rzeczywiście nie nabył aktywów (tzw. operacje odkryte). Pozostałe kraje UE przyjęły tę inicjatywę niechętnie, obawiając się, że spowoduje to odpływ międzynarodowego kapitału poza Europę.
J.Bie.
@RY1@i02/2010/113/i02.2010.113.000.011a.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Przywódcy krajów G20 chcą wprowadzić ograniczenia dla banków
Jędrzej Bielecki
jedrzej.bielecki@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu