Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Rynki boją się bankructw kas

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Najnowsze kłopoty hiszpańskiego sektora bankowego - a zwłaszcza upadek CajaSur, jednej z największych tamtejszych kas oszczędnościowych - zaniepokoiły europejskie rynki. Po piątkowym wzroście wczoraj euro znów miało słaby dzień, spadając poniżej poziomu 1,24 dolara.

Główną przyczyną powrotu nieufności wobec wspólnej europejskiej waluty jest przejęcie przez rząd Hiszpanii pogrążonej w kłopotach finansowych czołowej kasy oszczędnościowej CajaSur. Gabinet Jose Luisa Zapatero zdecydował o tym w trakcie minionego weekendu. W zamian niewypłacalny CajaSur otrzyma dostęp do 530 mln wyasygnowanych z publicznych pieniędzy. Decyzja zapadła w trybie natychmiastowym - po tym jak w piątek upadły negocjacje o połączeniu CajaSur z bankiem oszczędnościowym Unicaja.

Wieść o kosztownej akcji ratunkowej podjętej przez socjalistyczny rząd Zapatero negatywnie odbiła się nie tylko na kursie euro. W dół poszły akcje trzech największych hiszpańskich banków: Banco Santander, Banco Popular i BBVA.

Od kilku miesięcy wiadomo było, że CajaSur ma problemy. Słynna kasa oszczędnościowa w latach gospodarczego boomu była bardzo aktywna na lokalnym rynku nieruchomości. Pęknięcie bańki spekulacyjnej na tym rynku w połowie 2008 r. uchodzi za jedną z głównych przyczyn obecnej mizerii hiszpańskiej gospodarki i finansów. Rozmiar nieściągalnych kredytów w tamtejszej branży nieruchomości szacowany jest na ok. 450 mld euro.

Z powodu obecnej niepewności co do dalszych losów gospodarek południa Europy rynki niezwykle wrażliwie reagują na wszelkie złe wieści z krajów takich jak Hiszpania. Tym bardziej że nie dalej jak pod koniec tygodnia Kortezy zatwierdziły szacowany na 15 mld euro plan oszczędnościowy, dzięki któremu Zapatero chce odbudować zaufanie do iberyjskiej gospodarki.

Agencja ratingowa Standard & Poors szacuje, że stabilizacja całej branży tradycyjnych kas samopomocowych i banków spółdzielczych (tzw. cajas) może kosztować nawet 35 mld euro. Minister finansów Elena Salgado zapowiedziała już, że w najbliższych tygodniach dojdzie w Hiszpanii do serii fuzji cajas.

CajaSur to jedna z najstarszych hiszpańskich instytucji finansowych. Założona przed 146 laty i kontrolowana przez Kościół katolicki w Cordobie kasa oszczędnościowa uchodziła dotąd za zaprzeczenie bankierskiej chciwości oraz instytucję świadomą swojej społecznej odpowiedzialności. Media nie omieszkały przypomnieć przebiegu piątkowego (i ostatniego) posiedzenia rady nadzorczej CajaSur: jej szef ksiądz Santiago Gomez Sierra otworzył je modlitwą o przyszłość banku, a menedżerowie zakończyli posiedzenie wymownym znakiem krzyża.

Rafał Woś

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.