Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

W mieszkaniach kosztujących do pół miliona można przebierać

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Pół miliona złotych to szczyt możliwości kredytowych wielu klientów banków. Zanim kupią, oglądają każdą złotówkę

Jeśli kupujący dysponuje kwotą od 350 tys. do pół miliona złotych na zakup mieszkania, może przebierać w ofertach jak w ulęgałkach. Na rynku dostępne jest ok. 3 tys. takich lokali. Stanowi to czwartą część całej oferty deweloperów. Co nie mniej istotne, niemal połowa mieszkań za pół miliona znajduje się w budynkach oddanych już do użytku albo takich, których budowa zakończy się w tym kwartale. Oznacza to, że w tym przedziale cenowym jest niemal dwa razy więcej pustostanów niż w segmencie mieszkań mniejszych.

Tak duża liczba lokali w tym przedziale cenowym to pokłosie polityki prowadzonej przez deweloperów w czasach boomu zakupowego. Dwa lata temu znaczna liczba firm decydowała się na rozpoczynanie projektów o nieco podwyższonym standardzie. Nie było to budownictwo apartamentowe, ale też nie tzw. ekonomiczne. Ogólnodostępne kredyty hipoteczne powodowały, że to właśnie lokale w cenie do ok. 500 tys. najchętniej kupowali nabywcy. Wraz z zaostrzeniem polityki kredytowej przez banki zmalała pokaźnie zdolność kredytowa klientów, a co za tym idzie, liczba kupujących lokale do pół miliona. Zainteresowanie kupujących skupiło się na mniejszych lokalach, na zakup których mogli posiłkować się przyznanym kredytem.

Mieszkania w okolicach pół miliona stały się więc dla wielu nieosiągalne. Nie powinno więc dziwić, że wobec zmniejszonego popytu rozpędzona podaż spowodowała znaczny przyrost pustostanów. Ich liczba może nawet jeszcze rosnąć, ponieważ na pierwsze półrocze 2010 przypadnie oddawanie do użytku wielu rozpoczętych przez kilku laty projektów. Sytuacja kupującego jest obecnie dużo lepsza niż przed 12 czy 24 miesiącami. Może on teraz liczyć na to, że wkrótce po zakupie wprowadzi się do swojego lokum. Co nie mniej istotne, jest duża szansa, że nabędzie je taniej niż rok czy dwa lata temu.

Z 500 tys. złotych w kieszeni można znaleźć mieszkanie w każdej dzielnicy Warszawy. W zależności od odległości względem centrum i standardu budynku zmieniać się będzie jednak powierzchnia, którą można za taką kwotę kupić. Najmniejsze, bo 35-, 50-metrowe lokum znajdziemy jak zwykle w centrum. Im dalej od Pałacu Kultury i Nauki, tym bardziej przestronne mieszkanie kupimy. Na Woli, Ochocie, Mokotowie czy Żoliborzu można liczyć na lokale o powierzchni 45 - 60 mkw. Z kolei na Bielanach, Bemowie, Wilanowie czy Ursynowie za pół miliona można pokusić się o zakup lokum o powierzchni od 50 do nawet 70 mkw. Jeszcze tańszy jest prawy brzeg. Na Pradze nie powinniśmy mieć problemu ze znalezieniem 55-, 75-metrowych mieszkań. Z kolei na Białołęce za pół miliona można kupić nawet ponad 80 mkw.

Nabywając mieszkanie na rynku pierwotnym, pamiętać jednak trzeba, że kolejne kilkadziesiąt tysięcy będzie potrzebne na wykończenie lokum w podstawowym standardzie. Niektóre firmy oferują wprawdzie pakiety wykończeniowe. Nie jest to jednak jeszcze regułą.

@RY1@i02/2010/017/i02.2010.017.021.0002.001.jpg@RY2@

W Wilanowie mimo dużej podaży wciąż rozpoczynane są nowe inwestycje

Materiały prasowe

tomasz.szpyt@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.