Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Są gotowe dwa scenariusze dla Polski: czarny oraz chwalebny

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Za trud reform rząd może liczyć na podwójną nagrodę. Uzdrowi finanse publiczne i podniesie rating naszego kraju

Agencje ratingowe domagają się od nowego rządu reform. I kuszą: Polska może liczyć nawet na podniesienie oceny ryzyka kredytowego. To przy obniżkach ratingów innych krajów byłoby niezwykle pozytywnym sygnałem. Na scenariusz reform liczą też ekonomiści, z którymi rozmawiał "DGP". Wczoraj agencja S&P podkreśliła, że Polska ma silny potencjał wzrostowy w tym roku i w kolejnych latach - o ile przeprowadzi niezbędne zmiany gwarantujące trzy oczekiwane przez rynki cele:

˜ zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych do wymaganych kryteriami z Maastricht - tj. maksymalnie 3 proc. PKB,

˜ zmniejszanie poziomu długu publicznego do PKB,

˜ wprowadzenie reform strukturalnych m.in. w systemach emerytalnych, co ma gwarantować stabilność w długim okresie.

Dlatego S&P zaleca Polsce kontynuowanie konsolidacji fiskalnej oraz programu prywatyzacji, podniesienie wydatków na technologię informacji i komunikacji oraz dalszą deregulację rynku pracy.

Dla oceny naszej wiarygodności kluczowy będzie zwłaszcza skorygowany projekt budżetu na przyszły rok. Jeśli rynki uznają proponowane rozwiązania za niewystarczające i niewiarygodne, grozi nam czarny scenariusz i agencje mogą obniżyć nam perspektywę ratingu. - Najpoważniejsza cena nieufności to wzrost rentowności naszych papierów skarbowych i tym samym kosztów obsługi długu - mówi prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. A te są zaplanowane na przyszły rok na rekordowym poziomie 43,8 mld zł. Ale koszty obejmą też całą gospodarkę. - Wówczas złoty osłabiłby się do wszystkich podstawowych walut. Do euro nawet do 5 zł albo nawet więcej, gdyby dodatkowo obniżka perspektyw ratingu zbiegła się ze złymi informacjami z gospodarek strefy euro - podkreśla Maciej Rapkiewicz, ekspert Instytutu Sobieskiego.

To zdaniem Aleksandra Łaszka z Fundacji FOR przełożyłoby się na słabszą konsumpcję i pogorszenie sytuacji na rynku pracy, co oznacza niższe wpływy do budżetu i jeszcze większe problemy z utrzymaniem w ryzach długu i deficytu. - Konsekwencje potencjalnej obniżki perspektywy ratingu zależą od tego, w którym momencie by ona nastąpiła - mówi Jakub Borowski, główny ekonomista Kredyt Banku. Gdyby do niej doszło teraz, w sytuacji dużej niepewności i zmienności na rynkach, to wpłynęłoby to dodatkowo na wycenę polskich obligacji o dłuższym terminie zapadalności - pięcio- i dziesięciolatek i na osłabienie złotego. Natomiast gdyby do takiej obniżki doszło w sytuacji dobrych nastrojów na rynkach, to jej wpływ mógłby być niemal niezauważalny.

Miejmy nadzieję, że rząd ma świadomość tych zagrożeń i nie dopuści do spełnienia się czarnego scenariusza.

Resort finansów zrealizował już 101 proc. potrzeb pożyczkowych na ten rok - poinformowało ministerstwo. Przez to utrzymuje na bardzo wysokim poziomie 45 mld zł poduszkę płynnościową: zapasy gotówki na wypadek niepokojów na rynkach finansowych.

Resort ma już w tym roku obsługiwać przyszłoroczne potrzeby pożyczkowe brutto, które mają wynieść 175 mld zł z powodu kumulacji spłaty papierów wartościowych emitowanych w latach kryzysu. Ministerstwo planuje też w tym roku przetargi wymiany, aby obsłużyć część tego zadłużenia. To nadal opłacalne. Wczoraj rentowności obligacji poszły w dół, 5-letnich, o ok. 30 pkt bazowych, oprocentowanie pozostałych także spadło.

@RY1@i02/2011/214/i02.2011.214.00000030a.809.jpg@RY2@

Rentowność obligacji (proc.)

Beata Tomaszkiewicz

Grzegorz Osiecki

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.