Lokaty progresywne nie dają większych zysków niż depozyty
Banki kuszą klientów wysokim oprocentowaniem w ostatnim okresie oszczędzania
Lokaty progresywne, dynamiczne lub rosnące. Tak w większości banków nazywają się produkty oszczędnościowe, których charakterystyczną cechą jest to, że ich oprocentowanie wzrasta w miarę trwania lokaty.
Taki depozyt zawierany na rok ma 11 banków. Najwyższe odsetki w pierwszym miesiącu oszczędzania - 4,9 proc. - oferuje Polbank EFG. Niestety, do 5,9 proc. rośnie on dopiero w piątym miesiącu od założenia lokaty. Końcowe oprocentowanie na poziomie 6,9 proc. osiągamy w dziewiątym miesiącu oszczędzania. Średnio rocznie na lokacie w tym banku możemy więc liczyć na zysk wynoszący ok. 6 proc. I okazuje się, że to największy zarobek możliwy do osiągnięcia na lokacie progresywnej wśród polskich banków.
Nieco mniej, bo ok. 5,5 proc. w skali rocznej, można zarobić na lokacie oferowanej przez Santander Consumer Bank. Choć niezwykle atrakcyjnie wygląda końcowe oprocentowanie lokaty Zysk plus progresja, wynoszące aż 12 proc., to oszczędzanie zaczynamy z odsetkami jedynie 1,5 proc. Co miesiąc rośnie ono o 0,5 pkt proc. lub 1 pkt proc., osiągając w jedenastym miesiącu poziom 8 proc. O 4 pkt proc. więcej dostajemy tylko na jeden, ostatni miesiąc oszczędzania.
Na podobne zyski jak w Santanderze możemy liczyć na lokacie dynamicznej oferowanej przez Credit Agricole. Tu zaczynamy oszczędzać od 3,1 proc., by w 12. miesiącu osiągnąć odsetki na poziomie 5,3 proc. W pozostałych bankach średnie roczne oprocentowanie produktów progresywnych jest już dużo niższe i wynosi poniżej 5 proc., najmniej w Citi Handlowym i Nordea Banku - poniżej 4 proc.
Jak widać, choć na pierwszy rzut oka lokaty progresywne mogą wydawać się niezwykle atrakcyjne, w praktyce nie są zbyt opłacalne. Na rynku bez problemu można znaleźć klasyczne depozyty, które pozwalają zarobić więcej. Na przykład neoBank proponuje depozyt 3-miesięczny z dzienną kapitalizacją odsetek w wysokości aż 8,5 proc. - Bardziej opłacalne od oszczędzania na lokacie progresywnej będzie więc założenie 3-miesięcznego depozytu i odnawianie go co kwartał - mówi Michał Krajkowski, analityk DK Notus.
Niesie to ze sobą pewne ryzyko - jeśli spadną stopy procentowe, obniży się też oprocentowanie tej lokaty w kolejnych kwartałach.
Wyjściem z sytuacji mogą więc być lokaty roczne, których oprocentowanie aktualnie sięga już 7 proc., a więc także jest sporo wyższe niż średnie oprocentowanie najlepszej lokaty progresywnej. Po co więc i dla kogo są lokaty progresywne? Analityk DK Notus nie ma wątpliwości, że to chwyt marketingowy, na który mają się złapać mniej zorientowani klienci banków. - Banki kuszą po prostu wysokim oprocentowaniem w końcowym okresie oszczędzania - mówi Michał Krajkowski.
@RY1@i02/2011/213/i02.2011.213.00000120a.101.jpg@RY2@
Oferta lokat progresywnych
Jacek Uryniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu