Eurogrupa spiera się o EFSF
Bailout
Europejski Instrument Stabilności Finansowej (EFSF) będzie mógł udzielać kredytów odpowiadających 10 proc. gospodarki danego kraju. Tak przynajmniej zakłada projekt komunikatu końcowego, który mają przyjąć w niedzielę w Brukseli przywódcy UE. W przypadku Włoch oznaczałoby to kredyty warte nawet 170 mld euro, a Hiszpanii - 100 mld euro.
Pożyczka byłaby udzielona, "zanim dane państwo strefy euro będzie miało trudności z samodzielnym pozyskaniem funduszy na rynkach kapitałowych". Ale pod jednym warunkiem: EFSF nie przekaże większych środków niż pożyczki, których, udzielą równocześnie prywatni inwestorzy.
Na razie Niemcy nie zgadzają się jednak na takie rozwiązanie.
Zasady interwencji EFSF muszą być jeszcze przedyskutowane - powiedział zastępca ministra finansów Steffen Kampeter.
W projekcie dokumentu wciąż nie określono także, w jaki sposób EFSF miałby uzyskać nowy kapitał ponad obecne 440 mld euro. Francja proponuje radykalne rozwiązanie: przekształcenie instrumentu w bank, który mógłby korzystać z nieograniczonego wsparcia EBC. Jednak wczoraj ekspert ds. finansowych wchodzącej w skład koalicji rządowej FDP Frank Schaeffler ostrzegł, że Niemcy nie zgodzą się na zwiększenie swojego udziału w EFSF, który wynosi 211 mld euro.
Zmiana statusu ma dać środki na zapobieżenie przez EFSF ewentualnej niewypłacalności Włoch i Hiszpanii. Wczoraj mimo wciąż trwającego sporu między Francją i Niemcami w tej sprawie rynki finansowe pozytywnie przyjęły proponowane w projekcie rozwiązanie.
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu