Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Europie zaczyna brakować dolarów

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Amerykańskie banki przestraszyły się możliwości załamania strefy euro i przestają udzielać kredytów instytucjom finansowym w Europie. W ciągu roku ograniczyły wielkość pożyczek o 700 mld dolarów - obliczył J.P. Morgan Chase.

Dziś na spotkanie ministrów finansów UE we Wrocławiu przylatuje sekretarz skarbu Timothy Geithner, aby powiedzieć, jak Bruksela może odzyskać zaufanie Waszyngtonu.

Aby utrzymać płynność rynku finansowego w Unii do końca roku banki centralne strefy euro, Wielkiej Brytanii, USA, Japonii i Szwajcarii wspólnie uruchomią specjalne, trzymiesięczne kredyty dolarowe - zapowiedział EBC. Zostaną wprowadzone na rynek w trzech pakietach: 12 października, 9 listopada i 7 grudnia.

W tym tygodniu dwa czołowe europejskie banki wystąpiły po raz pierwszy do EBC o fundusze w dolarach (łącznie ponad 0,5 mld dol. Wall Street, który pisze o tym przypadku, nie wymienia ich nazwy). Nie mogły bowiem pozyskać pieniędzy na rynku. Największe kłopoty z pozyskaniem dolarów mają banki francuskie.

Z powodu potencjalnie ogromnych strat w razie bankructwa Grecji na początku tygodnia agencja Moodys obniżyła rating Societe Generale i Credit Agricole oraz zredukowała do negatywnej perspektywę obecnej wyceny BNP Paribas. Zdaniem "WSJ" w ostatnich dniach Societe Generale musiała wstrzymać kredytowanie niektórych linii lotniczych i armatorów okrętowych, którzy rozliczają się w dolarach. Z kolei stawki, po jakich BNP Paribas pobiera kredyty dolarowe, w ostatnich czterech tygodniach znacząco wzrosły.

Aby uzupełnić zasoby dolarowe, niektóre europejskie banki zwróciły się do japońskiej grupy finansowej Nomura - pisze z kolei "Financial Times". Inne próbują zdobyć amerykańską walutę poprzez partnerów finansowych na Bliskim Wschodzie.

Te starania okazują się jednak niewystarczające. Niektóre wielkie koncerny europejskie, które jak BP muszą rozliczać się w dolarach z racji specyfiki rynku, wystąpiły już do banków spoza strefy euro z prośbą o pożyczki. Jedna z grup energetycznych z Unii poprosiła Citigroup o kredyt 1 mld dolarów, aby pokryć koszty funkcjonowania swoich tankowców.

Gdyby sytuacja na europejskim rynku bankowym jeszcze bardziej się pogorszyła, nie chcą pozostać na lodzie - uważa Joseph Abate, ekspert Barclays Capital.

Zdaniem Jonathana Loynesa, analityka instytutu Capital Economics w Londynie, jeśli w warunkach ostrych cięć budżetowych i spadku wydatków konsumentów dojdzie do ostrego kryzysu na rynku kredytów międzybankowych, to strefa euro znów wejdzie w recesję ze spadkiem PKB w 2012 roku o 0,5 proc. i 1 proc. w 2013 roku.

Tak jednak nie musi się stać. Timothy Geithner przed odlotem do Wrocławia zapewnił, że "skala kryzysu finansowego i ekonomicznego jest całkowicie w zasięgu możliwości działania największych krajów strefy euro". Jednak zdaniem amerykańskiego sekretarza skarbu Berlin i Paryż muszą "podjąć znacznie dalej idące zobowiązania wobec Włoch i Hiszpanii, aby przekonać świat, że mają wolę polityczną, aby przełamać kryzys". Na początku tygodnia w wywiadzie dla hiszpańskich mediów prezydent Barack Obama zaapelował o znaczne zacieśnienie współpracy między krajami strefy euro, w tym przede wszystkim w sferze fiskalnej.

@RY1@i02/2011/180/i02.2011.180.000.008b.001.jpg@RY2@

Stawka pożyczek międzybankowych LIBOR

Jędrzej Bielecki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.