Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Gospodarka

Niełatwy czas przed nadzorem finansowym

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Wprowadzenie nowych regulacji, nadzór nad kolejnymi podmiotami rynku finansowego to tylko niektóre z zadań, z jakimi nadzór finansowy będzie musiał się zmierzyć przez najbliższe lata.

Sektor finansowy przygotowuje się na gorsze czasy. Ekonomiści nie są jeszcze pewni oceny, czy problemy gospodarki, które w lipcu i sierpniu pchnęły giełdy w przepaść, to kolejne dno recesji czy tylko chwilowe zawirowania. Ostatnie tygodnie pokazały jednak, jak gwałtownie rynek potrafi zareagować na złe dane napływające z gospodarki. Przez problemy zachodnich grup finansowych oberwało się także polskim bankom, których właściciele pochodzą z Europy Zachodniej. Dlatego eksperci mówią prawie jednym głosem, że największym wyzwaniem, jakie obecnie stoi przed nadzorem finansowym, jest przygotowanie polskich instytucji finansowych na zmienność rynkową i szybkie dostosowania regulacji do tego, co się będzie działo.

- Instytucje nadzorcze w Polsce powinny udoskonalić system wczesnego ostrzegania przed zbliżającymi się turbulencjami rynkowymi - mówi Paweł Dziekoński z Deloitte. Przypomina, że w przeszłości zdarzały się sytuacje, w których nadzór mógł zadziałać szybciej np. w 2008 roku, kiedy tuż przed wybuchem kryzysu banki utrzymywały wysoką dynamikę sprzedaży kredytów walutowych.

- Mimo wyraźnych sygnałów, że na rynku amerykańskim nie jest dobrze i kryzys ma szansę objąć gospodarkę globalną, przy zwiększonej aktywności banków i funduszy spekulujących na walutach, polskie banki udzielały wciąż kredytów we frankach szwajcarskich. Należy zabezpieczyć system bankowy przed takimi zjawiskami w przyszłości - dodaje Dziekoński.

Przed polskim nadzorem stoi podwójne wyzwanie. Komisja Nadzoru Finansowego w tych szczególnie trudnych dla rynków czasach będzie nadzorowała także wdrożenie w polskich instytucjach szeregu rozwiązań regulacyjnych, które zostały narzucone przez międzynarodowe organizacje regulujące.

Dla sektora bankowego, największym wyzwaniem, zwłaszcza w okresie zawirowań na rynkach będzie jednoczesne wdrożenie grupy nowych międzynarodowych regulacji.

- Sama Bazylea III nie musi być dla polskich banków dużą zaporą, ale wdrożenie jednoczesne dużych zmian w mechanizmach adekwatności kapitałowej i normach płynności (Basel III), tworzenia rezerw (MSR/MSSF), pozyskiwania nowych informacji o klientach i raportowania transakcji (FATCA i MiFID 2) na pewno będzie istotnym wysiłkiem organizacyjnym - zauważa Paweł Dziekoński.

Oznacza to, że nowe przepisy będą zmuszały instytucje finansowe do zgromadzenia znacznie wyższych niż obecnie buforów bezpieczeństwa i prowadzenia działalności ostrożniej.

- Na pierwszy rzut oka jednym z najpilniejszych wyzwanań wydaje się być zarządzanie płynnością, gdyż nowe przepisy wymagają, żeby długoterminowe aktywa, czyli np. kredyty hipoteczne, były bilansowane depozytami o dłuższym terminie wypłacalności - mówi Szczerbetka. Tymczasem obecnie klienci polskich banków, jeśli decydują się na założenie lokaty, wybierają maksymalnie krótki czas, czyli 3-6 miesięcy.

Poza sektorem bankowym, KNF sprawuje również nadzór nad ubezpieczycielami. To kolejna branża, która w najbliższych latach będzie musiała zmierzyć się z nowymi przepisami, czyli wdrożeniem dyrektywy Solvency II. Zgodnie z nowymi zasadami wysokości kapitału, jaki będą musiały zgromadzić spółki, będzie uzależniona od wielkości ryzyka podejmowanego przed firmy ubezpieczeniowe. Ujednolicone mają zostać również sposoby raportowania firm ubezpieczeniowych w różnych krajach.

- Solvency II ma również definiować kompetencje nadzorcze, zarówno na poziomie europejskim jak i lokalnym. Istotne dla KNF jest to, by miał adekwatną do ryzyka kontrolę nad polskim rynkiem finansowym - mówi Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń. Organizacja również liczy na to, że najbliższym czasie wejdzie w życie ustawa, pozwalającą na masowy rozwój dodatkowych ubezpieczeń zdrowotnych.

- Każdy uczestnik rynku ubezpieczeniowego, również urząd nadzoru, będzie miał wtedy do odegrania ogromną rolę w zapewnieniu właściwego funkcjonowania powszechnego rynku ubezpieczeń zdrowotnych - mówi Tarczyński.

Poza wyzwaniami związanymi z rynkiem finansowym komisja będzie musiała już niedługo zająć się nadzorowaniem podmiotów, które do tej pory były poza jej kontrolą, czyli SKOK-ów i instytucji płatniczych. Na razie nie wiadomo, kiedy wejdą w życie przepisy, na mocy których KNF będzie zobowiązany nadzorować kasy spółdzielcze. Chodzi o blisko osiem miliardów złotych aktywów i prawie dwa miliony klientów.

- Licencjonowanie oznacza dla klientów większe bezpieczeństwo i skuteczniejszą ochronę. Państwowy nadzór może występować również jako rzecznik niezadowolonego klienta, którego pozycja w przypadku sporu z instytucją finansową dysponującą obszernymi zasobami jest słabsza - mówi Katarzyna Mazurkiewicz z KNF. Oznacza to, że kasy będą musiały spełniać wymogi kapitałowe gwarantujące stabilność działania. Posiadać określoną strukturę organizacyjną, ze szczególną rolą nadzoru wewnętrznego. A to oznacza, że państwowy nadzór będzie mógł monitorować kondycję finansową instytucji oraz przeprowadzać doraźne i problemowe kontrole.

- Nadzór będzie w stanie wykrywać ewentualne nieprawidłowości i zagrożenia, a później je niwelować. Lepiej zapobiegać niż potem zastanawiać się nad pokrywaniem strat i łagodzeniem skutków - dodaje Mazurkiewicz.

Magdalena A. Olczak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.