Regulacje nie mogą ograniczać wzrostu gospodarczego
Rola regulatora rynku finansowego jest niewdzięczna. Z jednej strony wszyscy mówią o wypaleniu się wiary w zdolność gospodarki do samoregulacji. Z drugiej doskonale zdajemy sobie sprawę, że nie wolno nam wprowadzić zbyt wielu ograniczeń, by nie zahamować rozwoju gospodarki.
Dzieje się tak dlatego, że regulacje są kosztowne. Wymagają od instytucji finansowych utrzymywania wyższej ilości kapitału czy płynności w niektórych obszarach. To nic innego jak koszt. To trochę jak z jazdą samochodem. Zamontowanie w nim poduszek powietrznych jest kosztem, który nie zwiększa komfortu ani efektywności jazdy. A jednak decydujemy się na nie, bo podnoszą nasze bezpieczeństwo. Normalnemu człowiekowi taka argumentacja wydaje się oczywista, jednak w ostatnich 10 - 20 latach na rynkach finansowych o czynniku bezpieczeństwa po prostu zapomniano.
Punkt równowagi pomiędzy regulacją a jej brakiem najtrudniej znaleźć, starając się ocenić skutki wprowadzenia w życie wielu tak chwalonych przez prof. Scholesa innowacji finansowych. Z perspektywy regulatora sprawa wygląda na bardziej złożoną. Mam wrażenie, że ok. 45 proc. innowacji to szukanie sposobów na uniknięcie opodatkowania, kolejne 45 proc. jest motywowane chęcią uniknięcia istniejących regulacji. I tylko pozostałe 10 proc. tak naprawdę tworzy dla gospodarki wartość dodaną.
Kolejne niebezpieczeństwo związane z innowacjami finansowymi to panujące na rynkach reakcje stadne. Innowator coś wynajduje, a reszta rynku, choć nie rozumie nowości, nie chce pozostać z tyłu i też to rozwiązanie włącza do swojej oferty. Jeśli takich sytuacji jest zbyt wiele, tworzy się ogromne ryzyko dla całego systemu.
@RY1@i02/2011/170/i02.2011.170.186.0005.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Stanisław Kluza szef Komisji Nadzoru Finansowego
szef Penzugyi Szervezetek Allami Felugyelete
Kryzys ma dużo głębsze przyczyny, sięgające wręcz fundamentów zachodnich modeli państwa dobrobytu. Rozwinięte gospodarki wydają zbyt dużo w porównaniu z tym, co zarabiają. Dlatego pierwszoplanowym zadaniem nie jest poszukiwanie nowych innowacji finansowych - które mogą dać nam złudne poczucie, że wszystko znów będzie jak przed kryzysem. Trzeba wrócić do produktywnej pracy i realnej gospodarki. Innowacje finansowe przyczyniły się do zaostrzenia kryzysu, więc trudno oczekiwać, by mogły być antidotum na spowolnienie. Nie chodzi tylko o USA. Na Węgrzech kredyty mieszkaniowe w obcych walutach były nowinką, która otworzyła ludziom drogę do kupna własnego domu. Ale teraz - po gwałtownej zmianie kursów - to główny problem naszego kraju.
prezes Finanssivalvonta
Kryzys wywołała mieszanka luźnej polityki monetarnej, luk prawnych, wiary w stały wzrost, zachęt do inwestycji krótkoterminowych i słabego nadzoru sektora finansowego. Byłabym jednak ostrożna w potępianiu innowacyjnych instrumentów finansowych. Problem polegał na tym, że nawet menedżerowie wyższego szczebla w wielu przypadkach po prostu nie rozumieli, jak działa część mechanizmów. Wiedzieli tylko, że przynoszą ogromne profity. Później okazało się, iż w parze z ponadprzeciętnymi zyskami szło też bardzo wysokie ryzyko. Ogromnym zaniedbaniem z czasów przed kryzysem była również fatalna komunikacja z klientami. Nawet klienci korporacyjni, nie mówiąc już o zwykłych śmiertelnikach, nie mieli pojęcia, jak się obraca ich pieniędzmi.
Europejski Urząd Bankowy
Nadzór finansowy na poziomie ogólnoeuropejskim robi dokładnie to, na co zwróciła uwagę Anneli Tuominen. Jak sprawić, by menedżerowie zostali wprowadzeni w tajniki i faktyczne ryzyka, na które narażone są zarządzane przez nie instytucje? Trzeba przeprowadzić stress testy. Gdy zorganizowaliśmy je w ubiegłym roku, włodarze największych banków zainteresowali się tymi konsekwencjami. Ich motywacje były czytelne: chcieli, by ich banki przeszły próby. Udało nam się osiągnąć dokładnie to, do czego dążyliśmy. Mamy też plany kolejnych kroków, które doprowadzą nas do ustabilizowania systemu. Jednym z nich jest stopniowe uświadamianie rynkom finansowym, że wchodzimy w erę, gdy zyski będą po prostu niższe niż przed kryzysem.
not. rw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu