Sprzedaż obligacji poniżej oczekiwań
BGK udało się sprzedać wczoraj niespełna jedną trzecią planowanej emisji obligacji infrastrukturalnych. To obligacje emitowane dla Krajowego Funduszu Drogowego.
Bank myślał o uplasowaniu na rynku obligacji nawet za 2 mld zł. Ostatecznie sprzedał papiery za 623 mln zł przy popycie na 1 mld 398.
To słabszy wynik od ostatnich przetargów, gdzie popyt był zbliżony do podaży lub większy. Bank chciał sprzedać obligacje oprocentowane na 5,75 proc., które mają być wykupione w 2022 roku. Ich rentowność jest wyższa o około 200 pkt od 10-letnich obligacji skarbowych.
- Wyniki przetargu mogą być ostrzeżeniem, że rynek oczekuje lepszej oferty - uważa analityk rynków finansowych Aleksandra Bluj z Pekao SA.
Ale z wyników tego przetargu raczej nie można wnioskować o osłabieniu popytu na obligacje Skarbu Państwa. Resort finansów zrealizował ponad 90 proc. potrzeb pożyczkowych w tym roku. A choć zapowiada, że już w tym roku zacznie finansować przyszłoroczne potrzeby pożyczkowe, to dzięki sfinansowaniu potrzeb w tym roku może sterować podażą.
Zdaniem ekonomistów na razie popyt na polskie papiery dłużne powinien się utrzymać. - Jeśli Polska weszła do portfeli zagranicznych funduszy, to z nich nie wyjdzie, tym bardziej że nasze perspektywy są relatywnie lepsze i bardziej stabilne niż wielu innych krajów z regionu - podkreśla Aleksandra Bluj z Pekao SA.
To najważniejsze z punktu widzenia przyszłego roku Projekt budżetu przewiduje, że potrzeby pożyczkowe netto, czyli uzupełnienie niedoboru przyszłorocznego budżetu wyniosą 43 mld złotych, a brutto, czyli łącznie z obsługą zadłużenia z poprzednich lat, ponad 170 mld.
Gos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu