Nikt nie wie, dokąd pójdzie rynek
ANDRZEJ TABOR: GPW odzwierciedla wszystko, co dzieje się na świecie. Dzięki OFE i TFI nasz rynek przez wiele lat był bardziej stabilny niż inne. Teraz te instytucje mają mniej środków i dlatego znacznie częściej decydują się na wyjście ze spółek
Inwestorzy nie wiedzą, w którą stronę pójdzie rynek, są bowiem teraz wręcz bombardowani sprzecznymi informacjami, działają pod wpływem plotki. Funduszom hedgingowym, które grają na krótko, zależy teraz na tym, żeby inwestorzy uwierzyli, że zaczyna się powtarzać scenariusz z kryzysu z lat trzydziestych, kiedy po pierwszym odbiciu trwającym dwa lata z dnia na dzień rynki runęły w przepaść. Z kolei te instytucje, które zajęły długie pozycje, rozpowiadają coś dokładnie odwrotnego. Stąd taka zmienność, po prostu rynek szuka równowagi.
Nasza giełda odzwierciedla wszystko to, co się dzieje na świecie. Przez wiele lat, dzięki obecności na nim OFE i TFI, nasz rynek był bardziej stabilny niż inne. Teraz te instytucje mają mniej środków i dlatego znacznie częściej decydują się na wyjście ze spółek. Z drugiej strony wszystkie te fundusze, które zajmują się aktywną alokacją, muszą teraz robić znaczące ruchy, zwłaszcza gdy wcześniej grały na zniżkę i nie miały zbyt dużo akcji w portfelu. Teraz próbują się obkupić i czekać na odbicie. Stąd właśnie tak duże obroty.
Nie sądzę, żeby było aż tak nerwowo. Wszyscy spodziewali się, że Fed nie dopuści do bankructwa tak dużej instytucji i jej upadek był dużym zaskoczeniem. Teraz, owszem, pojawiają się problemy, ale nie zdarza się nic, co by aż tak zaskoczyło rynki. Dopiero od upadku Lehmana zaczęło się nakręcanie rynku. Wszyscy zastanawiali się, kto i ile ma w portfelu jego papierów. Na dodatek w tym samym czasie z gospodarki zaczęły płynąć słabsze dane dotyczące sprzedaży nowych domów, rynku pracy itd. Teraz tej niewiedzy nie ma, a większość złych długów sektora bankowego została wyczyszczona. Obecnie problemem są zadłużone państwa.
W krótkim terminie nie należy robić nerwowych ruchów, które zwiększają zmienność na rynkach kapitałowych. Uspokojenie sytuacji jest teraz najważniejsze. Samo gaszenie pożarów poprzez dosypywanie pieniędzy do wspólnego worka pomaga na bardzo krótko. Natomiast zainicjowanie realnych reform, szczególnie w Europie, powinno wpłynąć kojąco na sytuację rynkową. Problem w tym, że takie reformy są bardzo niepopularne, a politycy patrzą bardzo, ale to bardzo krótkoterminowo.
Tak, rynki powinny się uspokoić jeszcze w tym tygodniu. Od dłuższego czasu szukały powodu do bardzo mocnej korekty i w końcu go znalazły. Natomiast w dłuższym okresie jestem mniej optymistyczny, a to dlatego, że uspokojenie zależy zarówno od realnych zmian w polityce gospodarczej państw, jak i zmiany mentalności społeczeństwa konsumenckiego.
@RY1@i02/2011/154/i02.2011.154.000.014a.001.jpg@RY2@
Fot. materiały prasowe
Andrzej Tabor, jest członkiem zarządu Erste Securites Polska
Rozmawiała Magdalena A. Olczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu