Fed wypuści kolejne puste pieniądze
Rezerwa Federalna może jeszcze mocniej zaangażować się we wsparcie słabnącego wzrostu gospodarczego.
Taką zapowiedź złożył wczoraj prezes banku centralnego USA Ben Bernanke. Jego zdaniem nie jest wykluczone, że Fed już po raz trzeci od wybuchu kryzysu uruchomi program zakupu obligacji Skarbu Państwa, co de facto oznacza wypuszczenie na rynek pustego pieniądza. Ostatni taki program (tzw. Quantitative Easing 2) wart 600 miliardów dolarów zakończył się 30 czerwca.
Bernanke przyznał jednak, że mimo takiego wsparcia rozwój gospodarki jest słabszy, niż oczekiwano. "Jest możliwe, że obecna słabość wzrostu okaże się trwalsza, niż sądziliśmy, a ryzyko deflacji znów się pojawi, co będzie wymagało dodatkowego wsparcia z naszej strony" - oświadczył szef Fed.
W pierwszym kwartale tego roku w ujęciu rocznym tempo wzrostu PKB wyniosło zaledwie 1,9 proc. A w miniony piątek rząd podał niepokojące dane z rynku pracy, z których wynika, że bezrobocie wzrosło do 9,2 proc. osób w wieku produkcyjnym. Niepokojące są także wyniki handlu zagranicznego. W maju deficyt (50,2 mld dolarów) osiągnął najwyższy poziom od blisko trzech lat. Tylko w wymianie z Chinami Stany Zjednoczone sprowadziły towary warte aż o 25 mld dolarów więcej, niż zdołały wyeksportować.
Rezerwa Federalna już i tak wspiera wzrost gospodarki poprzez wyjątkowo niską cenę pieniądza. Mimo że roczny wskaźnik inflacji w maju osiągnął 3,7 proc., stopy procentowe w USA wciąż wynoszą zaledwie 0,25 proc.
Tymczasem Europejski Bank Centralny rozpoczął zdecydowaną walkę ze wzrostem cen, podnosząc w ubiegłym tygodniu stopy o kolejne 0,25 proc., do 1,5 proc.
Przeciwko polityce pompowania pustego pieniądza przez Rezerwę Federalną już w przeszłości gwałtownie protestowały Chiny. Pekin, który ma największe rezerwy walutowe na świecie (ponad 3 bln dolarów), obawia się, że poniesie kolosalne straty z powodu osłabienia kursu amerykańskiej waluty. Jak podał brytyjski bank Standard Chartered, od początku roku chiński bank centralny zaczął stopniowo inwestować więcej w euro, funta i inne waluty, a mniej w dolary.
J.Bie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu