Stopy idą w górę, frank się umacnia. Kredyty będą droższe
Podwyższenie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej nie wywarło praktycznie wpływu na rynek walutowy. Złoty, który osłabiał się wobec euro i dolara, po decyzji rady wzmocnił się tylko nieznacznie.
RPP czwarty raz w tym roku podniosła stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Główna stopa wynosi teraz 4,5 proc. Decyzja rady oznacza, że na pewno wzrośnie oprocentowanie kredytów w złotych. Być może - to zależy od polityki banków - także oprocentowanie depozytów.
- Wpływ decyzji na złotego był mniejszy, niż się spodziewaliśmy, ale przyczyną była niepomyślna sytuacja na giełdach - zauważa Maja Goettig, główny ekonomista BPH. Nasza waluta jest bardzo podatna na sytuację za granicą i płynące stamtąd niekorzystne sygnały. - Ostatnie podwyżki nie doprowadziły do wzrostu kursu. Oprócz wyższych stóp potrzebne jest uspokojenie sytuacji w strefie euro. Te dwa czynniki spowodują, że złoty wreszcie zacznie się umacniać, co pomoże także zmniejszać inflację - mówi prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC.
Niedobre wiadomości płyną też z zagranicy dla posiadaczy kredytów we frankach. Kłopoty w strefie euro - w tym niespodziewany spadek produkcji w Niemczech - niejednoznaczne sygnały z USA oraz problemy gospodarki japońskiej powodują, że to frank stał się jedyną walutą uznawaną za bezpieczną i przez to pożądaną przez inwestorów. A to oznacza, że mimo możliwych przejściowych wahań jego kurs pozostanie na wysokim poziomie. O przyszłości szwajcarskiej waluty piszemy w analizie "DGP".
GOS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu