Światowe Forum Gospodarcze: jak naprawić świat po kryzysie
Cztery problemy zdominują tegoroczny szczyt Światowego Forum Gospodarczego, które wczoraj rozpoczęło się w Davos. Najpoważniejszy to utrzymujące się wysokie bezrobocie mimo poprawy globalnej koniunktury. W krajach G20 nadal bez pracy pozostaje 200 milionów osób w wieku produkcyjnym. Kryzys w Tunezji to sygnał, co się może stać, jeśli ta sytuacja nie ulegnie poprawie. Problem jest też nierównomierne tempo wzrostu: co prawda globalna koniunktura poprawiła się, ale to niemal wyłącznie zasługa szybkiego rozwoju Chin, Indii, Brazylii i innych rynków wschodzących. Przytłoczone wysokim zadłużeniem Stany Zjednoczone i Unia Europejska rozwijają się anemicznie i nie bardzo wiadomo, jak temu zaradzić. Kolejnym problemem jest ryzyko wojny walutowej, gdyby się okazało, że Rezerwa Federalna umyślnie dąży do osłabienia dolara. Niektóre kraje, jak Brazylia, już wprowadziły kontrole operacji finansowych, aby zapobiec umocnieniu swojej waluty. Szczyt będzie też poświęcony temu, czy możliwe jest powstrzymanie wzrostu cen ropy, węgla, stali i innych kluczowych surowców mimo szybko rosnącego popytu ze strony Chin i Indii.
@RY1@i02/2011/018/i02.2011.018.000.006a.001.jpg@RY2@
Fot. East News
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu