Niemiecki PKB w górę
Niemiecki PKB urósł w 2010 r. o 3,6 proc. - podał wczoraj Federalny Urząd Statystyczny. To najwyższy wzrost od 1990 r.
Najważniejszym składnikiem niemieckiego ożywienia był handel zagraniczny. Dodał do PKB aż 1,1 pkt proc., czyli prawie jedną trzecią całego wzrostu. Według wspólnego raportu monachijskiego instytutu Ifo i banku Unicredito pociągnęły go zwłaszcza kontakty handlowe z Chinami, które w ubiegłym roku biły wszelkie rekordy: eksport niemieckich towarów za Wielki Mur skoczył o 40 proc., a import wzrósł o 13 proc.
Z kolei wkład popytu wewnętrznego do wzrostu PKB był niższy, niż to pierwotnie zapowiadano. Wielu ekonomistów wierzyło, że pod wpływem nawoływań opinii publicznej Niemcy porzucą oszczędność. Ostatecznie konsumpcja wzrosła o 0,5 proc. i dodała do wzrostu zaledwie 0,3 proc.
Mocno w górę poszły za to inwestycje w sektorze prywatnym. Dzięki nim niemiecki PKB podniósł się o kolejny 1 proc.
W sumie ożywienie gospodarcze za Odrą pomogło tamtejszym finansom publicznym. Tegoroczny deficyt budżetowy wynosi wprawdzie 3,5 proc. PKB, jednak w porównaniu z resztą zadłużonej Europy to dobry wynik.
Według wstępnych prognoz w 2011 r. największa gospodarka Starego Kontynentu będzie się rozwijać w niższym, ale wciąż przyzwoitym tempie 2 proc.
Rafał Woś
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu