Zanim kupisz prezenty na kredyt
Pani Maria wybrała się na przedświąteczne zakupy. Chciała zrobić je wcześniej, zanim w sklepach pojawią się tłumy. - Choć był dopiero koniec listopada, w galerii handlowej panowała już świąteczna atmosfera: dekoracje, mikołaje, gwiazdki, aniołki - mówi nasza czytelniczka. Pani Maria dała się jej ponieść. Kupiła prezenty dla całej rodziny i... dla siebie. Na kredyt. Zastanawiała się także nad zmianą telewizora. - Początkowo uznałam, że nawet nie zauważę raty pożyczki w comiesięcznym budżecie, ale przypomniałam sobie, że nie spłaciłam jeszcze zobowiązań za lodówkę z grudnia ubiegłego roku, i to mnie powstrzymało. A gdy wróciłam do domu, w telewizji obejrzałam program o kobiecie, która ma kłopoty ze spłatą zaciągniętych kredytów w sumie na kilkanaście tysięcy złotych. Pomyślałam, że bardzo łatwo znaleźć się w podobnej sytuacji - dodaje.
Pani Maria powstrzymała się z wydawaniem pieniędzy, których nie ma. Ale... z trudem. Nic dziwnego, bo okres przedświąteczny to czas, kiedy szczególnie często zaciągamy kredyty gotówkowe i ratalne. Pomagają nam one zarówno zorganizować święta, jak i kupić prezenty. Często też z kredytu finansujemy podarunki nie tylko dla innych, ale i dla siebie. Zwykle jest to sprzęt AGD i RTV. I z takiego naszego nastawienia korzystają banki i sklepy.
Co możemy z tym zrobić? Nie działać pochopnie i nie dać się zwieść "atrakcyjnym" ofertom. Co roku, jak zwykle przed świętami, banki, a także sieci handlowe zasypują nas ofertą świątecznych kredytów. Jedne tworzą je specjalnie - "pod choinkę", inne przyozdabiają swoje już istniejące oferty w świąteczne dekoracje. To widać i na witrynach internetowych, i na witrynach realnych placówek.
Tymczasem prezenty, wyjazdy świąteczne i inne przyjemności lepiej jest kupować z bieżących dochodów lub z oszczędności. Pożyczone pieniądze wydajemy w jednej chwili, ale spłacać będziemy znacznie większą kwotę i potrwa to długo. Jeśli jednak - świadomie - przedświąteczne zakupy zamierzamy sfinansować szybkim kredytem gotówkowym, policzmy skrupulatnie, czy stać nas będzie na spłatę zobowiązań. Z rezerwą traktujmy też "wyjątkowo korzystne oprocentowanie". Pamiętajmy, że nie dotyczy ono wszystkich kredytów, ale najczęściej wyższych kwot pożyczanych na dłużej. Poza tym na całkowity koszt kredytu składają się nie tylko wynikające z oprocentowania odsetki, ale także prowizja, jaką musimy zapłacić bankowi za sam fakt udzielenia nam pożyczki, oraz ewentualnie inne opłaty (manipulacyjne, ubezpieczenie itp.). Analizując oferty, poprośmy pracownika banku o przeprowadzenie symulacji spłat i pytajmy o ostateczną kwotę, jaką będziemy musieli oddać. W żadnym wypadku nie dajmy się namówić na zaciągnięcie zobowiązania akwizytorowi, który przez telefon zarzuci nas potokiem cyfr, przekonując w każdym zdaniu, że oferta jego banku jest dla nas najlepsza. To wcale nie musi być prawdą.
Poszukiwania pożyczki na święta najlepiej zacząć od banku, w którym mamy konto. Może się okazać, że tu znajdziemy najkorzystniejszą ofertę. Banki chętniej pożyczają własnym klientom, a otwarcie odnawialnej linii kredytowej przy rachunku (możliwość zadłużenia się do pewnej kwoty i spłacania w miarę napływu gotówki) pozwoli na uzyskanie szybkiej pożyczki nie tylko teraz, ale także korzystanie z raz przyznanego limitu zadłużenia w przyszłości.
Lepiej z kolei unikać ofert pożyczek "na dowód", "bez zabezpieczeń", "chwilówek" czy "gotówki na żądanie" lub "z dostawą do domu". Proponują je najczęściej instytucje zwane parabankami, działające czasem na pograniczu prawa. Mogą sobie pozwolić na składanie propozycji "bez zabezpieczeń", bo wszelkie opłaty, prowizje, marże itp. są tak wysokie, że już na wstępie gwarantują tym firmom zysk.
@RY1@i02/2012/238/i02.2012.238.00700020c.807.jpg@RY2@
Wojciech Stróżyk/REPORTER
Kredyty bez BIK udzielane przez firmy poza systemem bankowym są bardzo kosztowne
Anna Ochremiak
Podstawa prawna
Art. 7 ustawy z 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. nr 126, poz. 715).
PORADA EKSPERTA
@RY1@i02/2012/238/i02.2012.238.00700020c.808.jpg@RY2@
Paweł Majtkowski, niezależny analityk rynku finansowego
Bez względu na to, czy staramy się o kredyty przed świętami, czy w innym okresie roku, warto pamiętać o kilku ważnych zasadach rozsądnego zadłużania.
Przede wszystkim musimy być pewni, że chcemy kupić daną rzecz na kredyt. Powinniśmy starać się wyeliminować impulsywne zakupy. Może trzeba zrobić sobie dzień czy dwa przerwy i wrócić do sklepu ze stuprocentową pewnością, że chcemy dokonać zakupu.
Zawsze porównujmy oferty kilku różnych banków. To jest łatwe, bo każdy bank zobowiązany jest przedstawić wszystkie najważniejsze parametry kredytu w formie zunifikowanej tabeli. Porównujmy zatem poszczególne pozycje w tabelce. Najważniejszy jest całkowity koszt kredytu, czyli suma wszystkich kosztów. Im niższy całkowity koszt, tym tańszy kredyt i taki powinniśmy właśnie wybrać.
Warto także zwrócić uwagę na koszty ubezpieczeń. W wielu bankach ubezpieczenia do kredytów gotówkowych są obowiązkowe, w większości sytuacji jednak takie ubezpieczenie dużo kosztuje, a kredytobiorcy daje jedynie niewielką lub żadną ochronę ubezpieczeniową. Zatem o ile to możliwe, wybierajmy oferty bez ubezpieczeń.
Starajmy się o kredyt w normalnych oddziałach banków, a niekoniecznie w sklepach: w marketach czy hipermarketach. Kredyty tam udzielane są zwykle droższe od tych, jakie możemy otrzymać bezpośrednio w banku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu