Wchodzimy w spowolnienie, pora ciąć stopy procentowe
Gospodarka
Wzrost gospodarczy wyraźnie hamuje. Jednak prawdopodobieństwo spadku jest bardzo niewielkie. Najwyższe, 15-proc. prawdopodobieństwo zejścia PKB poniżej zera jest w pierwszym kwartale przyszłego roku - wynika z raportu Instrument Szybkiego Reagowania, który powstaje co kwartał pod przewodnictwem prof. Jerzego Hausnera.
Jednak z raportu wyraźnie wynika, że popyt wewnętrzny będzie słabł. Z czego wniosek, że presja inflacyjna nam nie grozi. To sygnał dla Rady Polityki Pieniężnej, której członkiem jest prof. Hausner, że bez ryzyka można już zacząć obniżać stopy procentowe. Rada decyzje podejmie dziś. Rynek oczekuje obniżki stóp o 0,25 pkt proc.
"Prognozy wskazują na możliwość zwiększenia tempa wzrostu PKB na początku drugiego kwartału 2013 r., są one jednak obarczone znaczną niepewnością. W czwartym kwartale powinien już przekroczyć 3 proc." - napisali autorzy raportu. Uważają, że najtrudniejszy będzie czwarty kwartał tego roku i pierwszy przyszłego, kiedy to tempo wzrostu zmniejszy się do ok. 1,4 proc., co będzie w głównej mierze zasługą przewidywanego zmniejszenia finansowania otrzymywanego przez Polskę z Unii Europejskiej i pogłębienie kryzysu w krajach UE. To negatywnie wpłynie na inwestycje wewnętrzne, a tym samym na sektor budowlany, popyt oraz na eksport. "Wówczas skala spowolnienia w najbliższych kwartałach może być większa, a przewidywane na drugą połowę 2013 r. ożywienie może być słabsze" - podkreślają eksperci.
Negatywnie na wzrost gospodarczy będzie wpływał popyt wewnętrzny. Swój szczyt osiągnął w pierwszej połowie ubiegłego roku i od tego czasu jego dynamika wzrostu hamuje.
Autorzy raportu uważają, że w czwartym kwartale 2012 roku i pierwszym przyszłego dynamika popytu krajowego spadnie do około minus 2 proc. Ale do końca przyszłego roku powinna wynieść plus 2 proc.
Na razie to fatalna wiadomość dla handlowców. O ile końcówka roku będzie nie najgorsza dla sprzedawców żywności, to w pierwszej połowie przyszłego dynamika popytu może być zerowa. Sprzedawcy towarów nieżywnościowych powinni już teraz nastawić się na ujemną dynamikę popytu. W konsekwencji sprzedaż detaliczna w pierwszej połowie 2013 r. z 50-proc. prawdopodobieństwem spadnie poniżej zera - wynika z raportu.
Gospodarkę nadal będzie natomiast podtrzymywał eksport. Jego tempo wzrostu powinno być cały czas powyżej zera, a w drugim kwartale nawet przyspieszyć do 6 proc. W tym czasie oczekiwany jest lekki wzrost popytu na samochody. Ale najlepsze perspektywy ma branża elektroniczna - producenci komputerów, sprzętu elektronicznego i optycznego.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu