LIBOR nie będą już ustalały banki. Zmieni się też metodologia jego liczenia
Określanie stawek kredytów międzybankowych przejmą władze publiczne
LIBOR - wskaźnik, który służy za podstawę do określenia każdego dnia stopy kredytów oferowanych na międzynarodowym rynku bankowym - nie będzie już ustalany przez same instytucje finansowe. Tę rolę przejmie brytyjski bądź międzynarodowy urząd nadzoru. Taki jest skutek skandalu, który latem pokazał, że Barclays, a zapewne także inne czołowe banki świata manipulowały wskaźnikiem.
150 stawek dziennie
W piątek propozycje wprowadzania nowego systemu LIBOR ogłosi dyrektor brytyjskiego nadzoru finansowego FSA Martin Wheatley. Mają one zostać włączone do nowej ustawy, którą uchwali brytyjski parlament.
Wiadomo już, że ustalaniem wskaźnika nie będzie się zajmowało Brytyjskie Stowarzyszenie Bankowców (BBA), które skupia przeszło 200 największych instytucji finansowych świata. Z utratą tej roli organizacja się zresztą już pogodziła: 13 września jej zarząd przyjął odpowiednią uchwałę zrzekającą się dotychczasowego zadania.
Nadzór nad ustalaniem LIBOR przejmą władze publiczne. Możliwości jest kilka, w tym sam FSA bądź Bank Anglii. Rolę nadzorcy mógłby także przejąć Bank Rozliczeń Międzynarodowych (BIS) koordynujący pracę banków centralnych bądź Urząd Stabilności Finansowej (FSB), który zrzesza urzędy nadzoru bankowego z całego świata. Wgląd w ustalanie stawek LIBOR, które dotyczą euro, chce mieć Europejski Bank Centralny, a tych, które dotyczą dolara - Rezerwa Federalna. Każdego dnia ustalanych jest 150 stawek kredytowych LIBOR w sześciu walutach. Służą one za podstawę do określania oprocentowania kredytów wartych 350 bln dol. rocznie.
Zmiana ma także dotyczyć metodologii liczenia LIBOR. Do tej pory opierała się ona na ankiecie przeprowadzanej wśród największych banków przez Reutersa, przy czym cztery skrajne wskaźniki były odrzucane, z pozostałych wyciągano średnią. System jednak zawiódł, bo banki miały skłonność do podawania danych, które im odpowiadają, a nie rzeczywiście będących przedmiotem transakcji. Gdy chciały udowodnić, że ich kondycja finansowa jest silna, podawały zaniżone oprocentowania kredytów, a gdy chciały zarobić - oprocentowanie zawyżone.
Osłabienie City
Teraz podstawą mają być dane o rzeczywiście przeprowadzanych transakcjach. Liczby te byłyby automatycznie przekazywane do systemów komputerowych instytucji odpowiedzialnej za nadzór nad LIBOR-em. Aby ograniczyć możliwość błędów i nadużyć, liczba ustalanych w ten sposób wskaźników zostałaby mocno ograniczona: przestałaby obowiązywać te, które są najmniej używane przez banki. W nowej ustawie łamanie regulacji LIBOR zostałoby uznane za przestępstwo kryminalne.
Wskaźnik LIBOR został ustanowiony przez BBA w 1986 r. i szybko został uznany w środowisku bankowców za "najważniejszą liczbę, jaka jest podawana każdego dnia". Reforma obecnego układu oznacza więc istotne osłabienie londyńskiego City jako czołowego ośrodka finansowego świata. Ale zmiana była konieczna, jeśli Londyn w ogóle miał w dalszym ciągu pośredniczyć w transakcjach pieniężnych. Naciskały na to zarówno Unia Europejska, jak i Stany Zjednoczone.
- Zasady ustalania LIBOR wymagają radykalnej zmiany. Najważniejsze to odsunąć od tego procesu potężne grupy interesu - mówił niedawno Bart Chilton, jeden z przedstawicieli amerykańskiego urzędu regulującego kontrakty typu futures CFTC.
Łamanie regulacji LIBOR będzie przestępstwem kryminalnym
Jędrzej Bielecki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu