Wielka debata w Katowicach
W ciągu trzech dni kongresu odbędzie się ponad 100 sesji tematycznych z udziałem ponad 6 tys. gości
IV Europejski Kongres Gospodarczy rozpoczyna się od mocnego uderzenia. Obok tematyki związanej z kształtem Europy w 2020 roku, zderzenia interesów "starej" i "nowej" Europy w obliczu kryzysu i problemu stymulowania rozwoju gospodarek w czasach kryzysu oraz trendów w globalnej konkurencji, zetrą się poglądy na temat polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Do udziału w sesji energetycznej zostali zaproszeni m.in.: Jerzy Buzek, były przewodniczący Parlamentu Europejskiego, przedstawiciele rządów Czech i Węgier oraz szefowie największych koncernów działających w Polsce, m.in. PGE, Tauronu, Lotosu, PGNiG, Orlenu oraz francuskiego EDF. Tworzeniu i wdrażaniu polityki energetycznej, z którą Polsce tak nie po drodze ze względu na uzależnienie gospodarki od energii wytwarzanej w ponad 90 proc. z węgla - najbrudniejszego paliwa - dedykowana będzie duża część paneli tematycznych tegorocznego EKG. Prelegenci będą się spierać o kształt energetycznej mapy drogowej 2050, funkcjonowanie europejskiej polityki klimatycznej w kontekście największych emitentów CO2 na świecie, a także poruszą zagadnienia sektora paliwowego w świetle kryzysu gospodarczego.
Inne sesje będą poświęcone pozyskiwaniu nowych źródeł energii w kontekście unijnych wytycznych i lokalnej specyfiki krajów, ocenie polskiego potencjału finansowania projektów energetycznych, opłacalności inwestycji w nowe źródła energii, możliwościom rozwoju sieci mikroźródeł. Poruszany będzie także temat wspólnego europejskiego rynku energii. Zdaniem Grzegorza Onichimowskiego, prezesa Towarowej Giełdy Energii, Polska z powodzeniem może stać się na nim graczem wiodącym. Przeszkodą w realizacji ambitnych planów może się okazać brak odpowiedniej infrastruktury transgranicznej, która włączałaby Polskę do wspólnego systemu. Dziś wolny handel odbywa się praktycznie jedynie w oparciu o kabel szwedzki.
- Jest jednak dużo inicjatyw w Europie Centralnej i Wschodniej, które mogą nas integrować z rynkiem paneuropejskim - uważa Grzegorz Onichimowski.
W programie ponad 100 sesji nie zabraknie dyskusji o czwartej władzy czy rewolucji informacyjnej. Ważnym tematem będą działania, jakie trzeba podjąć, by gospodarka europejska była w stanie konkurować z gospodarkami Chin, Brazylii czy Stanów Zjednoczonych.
Organizatorzy kongresu wiele miejsca zarezerwowali na wymianę poglądów o kondycji polskiej gospodarki w obliczu niepewnego kształtu przyszłego budżetu UE. Obecny zapewnił Polsce miliardy euro na rozwój infrastruktury. Przyszły, na lata 2014 - 2020, pozostaje niewiadomą. Prognoza Eurostatu dotycząca wysokości wzrostu tegorocznego PKB w Polsce mówiąca o 2,5 proc. to przy niemieckich, francuskich, nie mówiąc o greckich i hiszpańskich wskaźnikach, szczyty dla większości nieosiągalne. Dobrze jest pamiętać, że finansowana przez kraje starej Unii polityka spójności nie ma nic wspólnego z działalnością charytatywną. Jak udowodni to Bank Światowy w raporcie, który zostanie przedstawiony w Katowicach, największe gospodarki Eurolandu nie tylko nie tracą na rozwoju infrastruktury we wschodniej Europie, ale nawet zarabiają.
Jeśli zamiast rachunku ekonomicznego w Berlinie, Paryżu oraz Londynie zwycięży strach przed rozgoryczonymi cięciami na własnym podwórku wyborcą, ratunek może nadejść zza Wielkiego Muru. Jeden z trzech dni EKG 2012 zostanie poświęcony właśnie relacjom gospodarczym Polski, Europy i Państwa Środka. W ramach Forum Współpracy Gospodarczej Europa - Chiny dokonany zostanie bilans chińskich inwestycji bezpośrednich, ocena aktywności kapitału oraz możliwości dla inwestorów Państwa Środka w Europie.
@RY1@i02/2012/092/i02.2012.092.05000010b.802.jpg@RY2@
Polska na tle Europy
Maciej Szczepaniuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu