Jesteśmy prymusem zaciskania pasa
To już pewne: deficyt finansów publicznych spadł w 2011 r. do 5,1 proc. PKB z 7,8 proc. rok wcześniej. To daje nam miejsce w europejskiej czołówce pod względem tempa fiskalnego zaciskania pasa. Minister finansów Jacek Rostowski tryumfuje: zmniejszenie deficytu było większe, niż szacowali eksperci. - W tej dekadzie finanse publiczne nie będą stwarzały większych problemów. Deficyt i dług publiczny będą dalej spadać - mówi. Ekonomiści ostrożnie traktują zapowiedź deficytu w wysokości 2,9 proc. PKB w tym roku, ale wierzą w kontynuację trendu. Kończą się pieniądze z UE na inwestycje, co oznacza mniejsze wydatki publiczne na ich współfinansowanie. MF założyło, że spadną o 0,8 proc. Rząd szuka też dodatkowych źródeł pieniędzy, m.in. zwiększył składkę rentową. Ceną walki z deficytem może być hamowanie tempa wzrostu gospodarczego - ale warto ją zapłacić.
@RY1@i02/2012/080/i02.2012.080.000000100.803.jpg@RY2@
Dominik Pisarek/FORUM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu