Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Banki zaostrzą politykę kredytową, ucierpią małe i średnie przedsiębiorstwa

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W krótkim terminie zakręcenie kurka z pieniędzmi nie spowoduje spadku wysokości inwestycji. Firmy inwestują w odtworzenie zasobów i za swoje

Najwięcej banków ankietowanych przez NBP zamierza przykręcić kredytową śrubę małym i średnim firmom - i to w kredytach zarówno długo-, jak i krótkoterminowych. Ale nie tylko. Bankowcy zamierzają też uważniej pożyczać pieniądze dużym przedsiębiorstwom, zwłaszcza na długie terminy.

Leasing nie kredyt

Teoretycznie to zła wiadomość dla gospodarki, bo może oznaczać problemy z finansowaniem działalności firm, a zwłaszcza ich inwestycji. Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium, nazywa te informacje "potencjalnym czynnikiem ryzyka" dla tegorocznych inwestycji. I przypomina, że właśnie na podstawie danych o kredytach można było przewidzieć to, co stało się w IV kwartale 2011 r. - przyspieszenie dynamiki inwestycji powyżej 10 proc. w skali roku. Wzrost wartości kredytów inwestycyjnych - zwłaszcza w małych i średnich firmach - był imponujący. Według danych zbieranych przez KNF wzrosła ona z 35,2 mld zł w grudniu 2010 r. do 47,5 mld zł na koniec 2011 r. W tym samym czasie we wszystkich przedsiębiorstwach kredyty inwestycyjne urosły z 65,2 mld zł do prawie 84 mld zł.

Pomruki ze strony banków nie muszą grozić wyhamowaniem inwestycji w sektorze przedsiębiorstw. Bo dziś firmy są zmuszone do prowadzenia inwestycji odtworzeniowych. Przez ostatnie lata właściwe nie wymieniały technologicznego zaplecza. Zaczęły to robić w ubiegłym roku - stąd wzrost wartości kredytów inwestycyjnych. Będą to robić i teraz, choć niekoniecznie za pożyczone pieniądze. - W czwartym kwartale najszybciej rosły inwestycje w środki transportu. A tu dominuje leasing - mówi Grzegorz Maliszewski. I dodaje, że bank zwykle łagodniej traktuje ten typ wydatków inwestycyjnych. - Finansowanie tzw. inwestycji odtworzeniowych niesie mniejsze ryzyko niż nakłady na zwiększanie mocy wytwórczych, co do których nie wiadomo, czy się zwrócą - mówi analityk.

Przemysław Ruchlicki, ekspert Krajowej Izby Gospodarczej, dodaje, że małe i średnie firmy to najczęściej drobne zakłady wytwórcze i rzemieślnicy. Inwestycje w takich firmach to na ogół odnowienie parku maszynowego. Jeśli taka firma musi kupić nową maszynę, to finansuje to z własnych środków. Tymczasem depozyty wszystkich przedsiębiorstw były na koniec ub.r. warte 205,9 mld zł, o 23 mld zł więcej niż rok wcześniej. - Przedsiębiorca z sektora MSP, jeśli już zdecyduje się na inwestycje, to w pierwszej kolejności wykorzysta środki, które zgromadził, kredyt będzie jedynie uzupełnieniem - przekonuje Przemysław Ruchlicki.

Cena to nie wszystko

Kto więc straci na zaostrzeniu kryteriów kredytowych? Według eksperta przede wszystkim firmy innowacyjne, czyli głównie duże przedsiębiorstwa. - Wśród małych innowacje pojawiają się najczęściej w firmach start-up, wśród młodych, którzy nie unikają ryzyka. Ucierpią przedsiębiorcy, którzy chcą inwestować w rozwój firmy - mówi Przemysław Ruchlicki.

Tyle że to zaszkodzi nam w przyszłości. Może wpłynąć przede wszystkim na kondycję eksporterów. W tej chwili korzystają na stosunkowo słabym złotym, spowolnieniu w Unii Europejskiej, a przede wszystkim krajach strefy euro, dzięki czemu Europejczycy szukają przede wszystkim tańszych wyrobów. Dlatego teraz jesteśmy konkurencyjni. Słaby złoty sprzyja także firmom produkującym na rynek wewnętrzny, bo także Polacy z powodu pogarszającej się sytuacji na rynku pracy szukają tańszych produktów.

Problem zacznie się, gdy minie kryzys, złoty trwale się umocni, a cena przestanie być podstawowym kryterium dokonywania zakupów. Wówczas na rynkach wewnętrznym i zewnętrznym nasze wyroby mogą okazać się za proste. A to może przełożyć się na wysokość zamówień, w konsekwencji kondycję firm, a finalnie na wzrost PKB.

Ale to teraz jest odpowiedni czas, by przygotować się na sytuację w przyszłości. Dlatego deklaracja banków o przykręceniu kurka z kredytami to nie jest neutralna wiadomość.

Nasze wyroby mogą się okazać za proste, by sprzedać je za granicą

@RY1@i02/2012/047/i02.2012.047.00000040c.802.jpg@RY2@

Osoby prywatne pożyczają mniej ni firmy

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.