KNF i NBP szukają prawdziwej ceny pieniądza
Rynek międzybankowy
Komisja Nadzoru Finansowego popiera Narodowy Bank Polski w projekcie zbierania danych o transakcjach na rynku międzybankowym. To będzie istotna informacja dla banków, które obecnie nie wiedzą, jakie są rzeczywiste stawki na tym rynku - ocenia KNF.
NBP zamierza pozyskiwać od banków dane o stawkach transakcji na rynku międzybankowym. Bank centralny chce w ten sposób sprawdzić, na ile skuteczna jest jego polityka pieniężna. NBP ocenia bowiem, że dzisiejsze stawki referencyjne - WIBOR i WIBID - nie wystarczą do tej oceny, bo nie pokazują, jaka jest rzeczywista cena pieniądza na rynku, zwłaszcza tego pozyskiwanego na dłuższy okres. A to dlatego, że transakcji długoterminowych na rynku międzybankowym zasadniczo nie ma. DGP pisał o sprawie w ostatni piątek. Prezentowaliśmy wtedy list, jaki rozesłał w tej sprawie do banków komercyjnych wiceprezes NBP Witold Koziński.
Wiceprezes NBP powtórzył te informacje w opublikowanym wczoraj wywiadzie dla portalu ObserwatorFinansowy.pl. Witold Koziński wyjaśnia w nim, że NBP nie zamierza tworzyć nowego wskaźnika, który miałby zastąpić stosowane obecnie stawki WIBOR. W liście, na który się powoływaliśmy, wiceprezes pisał, że "NBP zamierza wyliczać średnie oprocentowanie niezabezpieczonych lokat międzybankowych o różnych terminach zapadalności na podstawie danych o rzeczywistych transakcjach zawieranych na krajowym rynku pieniężnym" i nie wykluczał, że "w przyszłości Narodowy Bank Polski będzie publikował przy zachowaniu tajemnicy bankowej w odniesieniu do pojedynczych transakcji dane o średnim oprocentowaniu lokat międzybankowych dla różnych terminów zapadalności".
Z opublikowanego wczoraj wywiadu wynika, że bank centralny liczy na to, że samo zbieranie przez niego informacji z rynku spowoduje urealnienie stóp rynkowych.
- Wiedza o tym, że NBP interesuje się rzeczywistymi stawkami rynkowymi, będzie mobilizować banki do bardziej uważnego kwotowania służącego do ustalania stopy WIBOR - mówi Witold Koziński. Według wiceprezesa od końca października ub.r. rynkowa stopa WIBOR wzrosła wyraźnie mimo zmian stóp procentowych NBP. Dlatego bank zaczął się interesować tematem. - Kilka banków dość często kwotowało w ostatnim kwartale 2011 roku powyżej przyjmowanej później jako średnia kwotowań kilkunastu banków. (...) Nie chcę upubliczniać tej informacji (które to były banki - red.), ale mogę powiedzieć, że różnice były znaczące - mówi wiceprezes. Działaniom NBP kibicuje Komisja Nadzoru Finansowego. Według Łukasza Dajnowicza, rzecznika komisji, KNF popiera wszystko, co bank centralny robi "w zakresie pozyskiwania informacji o transakcjach zawieranych na rynku międzybankowym". - Dla NBP są one ważne z punktu widzenia polityki pieniężnej, a dla KNF z perspektywy polityki nadzorczej. Ale są one również bardzo istotne dla banków z punktu widzenia biznesowego, bo obecnie banki nie dysponują wiedzą o rzeczywistych stawkach na rynku - pisze Łukasz Dajnowicz w odpowiedzi na pytania DGP w tej sprawie.
Rzecznik dodaje, że KNF diagnozuje powody obecnej sytuacji w części krajowego i międzynarodowego rynku międzybankowego, w tym rynku między holdingami, których polskie banki są częścią. - Poprosiliśmy banki o wyjaśnienia, w jaki sposób są określane limity na transakcje z innymi podmiotami. W I półroczu dokonamy analizy zjawiska z perspektywy oceny istniejących w bankach systemów zarządzania - pisze rzecznik KNF.
@RY1@i02/2012/043/i02.2012.043.00000040d.802.jpg@RY2@
Wojciech Górski
Witold Koziński, wiceszef NBP
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu