Praca młodych za pół darmo
Wysokie i nieustannie rosnące bezrobocie wśród osób do 25. roku życia sprawiło, że młodzi ludzie stali się pokorniejsi i bardziej elastyczni w poszukiwaniu pracy. Świeżo upieczeni absolwenci szkół wyższych przestali marzyć o wygodnych etatach, godzą się na darmowe staże i coraz niższe wynagrodzenia.
Z badań prowadzonych od kilku lat przez firmę doradczą Deloitte wynika, że dziś młodzi gotowi są pracować za 1,3 - 1,6 tys. zł netto, podczas gdy w roku 2008 średnia oczekiwana wysokość wynagrodzenia wynosiła ponad 1,9 tys. zł. Najlepsze wytłumaczenie tej zmiany nastawienia znaleźć można w statystykach. O ile w 2008 r. stopa bezrobocia wśród młodych wynosiła 16,1 proc., to na koniec III kwartału ubiegłego roku sięgnęła już aż 25,4 proc. Nawet absolwenci renomowanych warszawskich szkół, takich jak Szkoła Główna Handlowa czy Akademia im. Leona Koźmińskiego, wyraźnie spuścili z tonu.
Grażyna Majcher-Magdziak, prezes firmy doradczej BAA, pamięta, jak w czasach boomu gospodarczego w latach 2007 - 2008 na starcie żądali nawet 7 - 8 tys. zł. - Teraz takie sumy nawet nie przejdą im przez gardło - mówi Majcher-Magdziak. Dodaje, że zależy im przede wszystkim na pracy, która umożliwi zdobycie doświadczenia i dopiero za 2 - 3 lata przełoży się na wyższe zarobki i lepszą pozycję na rynku pracy.
Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu