Chiny zabrały USA handlową koronę
1,82 bln dolarów to wartość towarów sprowadzonych do Państwa Środka w ubiegłym roku
Koniec dominacji Stanów Zjednoczonych. Pod względem obrotów handlowych Amerykanie oddali palmę pierwszeństwa Chinom - podaje Bloomberg. Pozycję lidera Waszyngton zajmował przez siedem dekad od czasu detronizacji Wielkiej Brytanii w okresie II wojny światowej.
Z danych amerykańskiego Departamentu Handlu wynika, że w 2012 r. wartość wymiany handlowej USA wyniosła 3,82 bln dol. Z kolei chiński urząd celny podał, że obroty handlowe Państwa Środka okazały się o 50 mld dol. większe. Według ekspertów cytowanych przez Bloomberga rosnące wpływy Chin w handlu prowadzą do zmiany mapy stosunków handlowych. - Pod koniec dekady eksport Niemiec do Państwa Środka może być dwa razy większy niż do sąsiedniej Francji - uważa Nicholas Lardy z waszyngtońskiego Peterson Institute for International Economics.
Miano największego eksportera Chiny zyskały już w 2009 r., wyprzedzając pod tym względem Niemcy. Wciąż jednak ustępują Amerykanom pod względem importu. W ubiegłym roku wartość towarów sprowadzonych przez Chińczyków z zagranicy wyniosła 1,82 bln dol. To o 21 proc. mniej niż w przypadku USA. Mimo to eksperci zgodnie przyznają, że to właśnie rosnący apetyt na zagraniczną produkcję pomógł Chińczykom zostać potęgą handlową numer jeden. W ciągu ostatnich dwóch lat import Chin rósł o 0,5 pkt proc. szybciej niż eksport.
To efekt świadomej strategii władz ChRL, która ma zniwelować nadmierną zależność lokalnej gospodarki od zagranicznych rynków. Zamiast pompować eksport, Pekin próbuje pobudzać konsumpcję wewnętrzną. Skutecznie: w latach 1990-2010 rosła ona o ponad 8 proc. rocznie przy średniej światowej rzędu poniżej 3 proc. W celu przedłużenia tej tendencji rok temu rząd zniósł cła na ponad 730 rodzajów towarów.
Dziś niemal 60 proc. chińskiej konsumpcji jest zaspokajane ze źródeł zewnętrznych. To efekt m.in. wzrostu zapotrzebowania na surowce energetyczne. W styczniu import ropy naftowej wzrósł o 7,4 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2012 r. i osiągnął 5,9 mln baryłek dziennie. To trzeci najwyższy wynik w historii.
W tym roku Chiny pobiją kolejny rekord; zamierzają sprowadzić 289 mln ton ropy (to więcej, niż wynosi cały rosyjski eksport czarnego złota). Na potęgę rośnie też import zboża. Lokalni rolnicy nie są w stanie zaspokoić galopującej konsumpcji. Chiny, gdzie mieszka jedna czwarta populacji globu, dysponują zaledwie 10 proc. powierzchni rolnej. W 2012 r. Chińczycy sprowadzili do kraju trzykrotnie więcej kukurydzy i pszenicy oraz cztery razy więcej ryżu niż rok wcześniej.
- To uderzające, że gospodarka stanowiąca tylko część potencjału USA ma większy wolumen handlu - komentuje dla Bloomberga Nicholas Lardy. Amerykańska gospodarka jest ponaddwukrotnie większa niż chińska. PKB Stanów Zjednoczonych w 2012 r. wynosił 16,5 bln dol.; w przypadku Państwa Środka było to 8 bln dol. Jednak jak prognozuje agencja PwC, i w tej dziedzinie Amerykanom pozostało pogodzić się z utratą żółtej koszulki lidera. Według analityków już w 2017 r. PKB Chin mierzony parytetem siły nabywczej osiągnie 20 bln dol. i prześcignie wielkość gospodarki największego rywala Pekinu.
50 mld dol. o tyle chińskie obroty handlowe przewyższają amerykańskie
14,6 proc. wyniósł średni wzrost importu ChRL w ostatnich dwóch latach
4 lata zajmie Chinom prześcignięcie USA pod względem wielkości PKB
Nino Dżikija
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu