Nad Wisłą bardzo potrzebna jest reindustrializacja
Od dłuższego czasu mówi się dużo o potrzebie reindustrializacji Unii Europejskiej. Sęk w tym, że w dużej części krajów unijnych przemysł wciąż ma się świetnie, od lat mają one nadwyżkę eksportu nad importem. W grupie rozwijającej przemysł nie ma Polski, choć są w niej np. Czechy, Węgry i Słowacja
Hasło "reindustrializacja" robi ostatnio w całej UE, w tym w Polsce, zawrotną karierę. Z czego to się bierze? Geneza tego zjawiska sięga ostatnich dekad XX w., w których liczni ekonomiści i politycy propagowali ideę wolnego globalnego handlu, przekonując, że jej wcielenie w życie będzie korzystne dla wszystkich. Zaowocowało to powstaniem w 1994 r. Światowej Organizacji Handlu (WTO - World Trade Organization), do której przystąpiła m.in. Polska, a której głównym zadaniem było ułatwienie wymiany handlowej pomiędzy poszczególnymi krajami. Następstwem liberalizacji handlu na świecie była globalizacja. Polegająca m.in. na tym, że firmy, najpierw zachodnie, mogąc dość swobodnie eksportować swoje towary do wielu krajów, zaczęły przenosić produkcję do tańszych państw. To w ciągu dwóch dekad doprowadziło jednak do dużego spadku produkcji i nadwyżki importu nad eksportem nawet w takich krajach, które miały dotychczas bardzo silny i rozwinięty przemysł, np. w Stanach Zjednoczonych, Francji i Włoszech. Ten spadek był jednak szczególnie silny w części UE. To dlatego Unię Europejską, jako całość, dotyka w ostatnich latach ujemne saldo handlowe. Tak było np. w 2010 r., czyli w roku pokryzysowego odbicia gospodarczego na świecie. Trzeba jednak przy tym zaznaczyć, że w poszczególnych krajach unijnych sytuacja jest pod tym względem bardzo zróżnicowana. Tzn. że we Wspólnocie - oprócz państw ze spadającą produkcją i utrzymującym się wysokim deficytem w handlu zagranicznym - są kraje, które od lat cieszą się nadwyżką eksportu nad importem i rozwijającym się przemysłem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.