Niechęć do ryzyka nie ustępuje
Wystarczyło zatrzymanie giełdowej hossy na kilka miesięcy, żeby Polacy zaczęli wypłacać pieniądze z funduszy akcji
Rosnące od listopada zeszłego roku kursy przyciągnęły uwagę szerszej publiczności tylko na chwilę - w styczniu i lutym napływ netto kapitału (różnica między wpłatami i wypłatami) do funduszy inwestujących w polskie akcje przekroczył pół miliarda złotych. Kolejne 135 mln zł przyciągnęły fundusze małych i średnich spółek, które w teorii, przynajmniej w okresach dobrej koniunktury, powinny dawać najwyższe stopy zwrotu. Tak było w trakcie ostatniej hossy na GPW zakończonej przed dekadą. Jednak przez kolejne cztery miesiące w funduszach akcyjnych saldo wpłat i umorzeń zamknęło się kwotą 200 mln zł na minusie. Niemal 100 mln zł odpłynęło z podmiotów inwestujących w małe i średnie spółki. A przecież w tym czasie na rynku nic złego się nie zdarzyło. Wprawdzie wzrosty wyhamowały, ale w ostatni wtorek indeks WIG ustanowił nowe maksimum hossy, zamykając notowania na poziomie 62,8 tys. pkt.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.