Konsumpcja ku chwale ojczyzny
Tak wysokiego wzrostu jak w I kwartale nie mieliśmy od końca 2015 r. Według GUS od stycznia do marca PKB wzrósł o 4 proc. To dobrze czy niekoniecznie?
Po pierwsze, mocny wzrost nie zdarzył się tylko nad Wisłą, cieszą się z niego inne kraje regionu. Na tle Węgier i Rumunii Polska już tak nie błyszczy. Skala węgierskiego przyspieszenia - z 1,6 proc. w IV kw. 2016 r. do 4,1 proc. w I kw. br. - zaskoczyła ekonomistów. Podobnie jak informacje z Rumunii, gdzie gospodarka pędzi w 5,7-proc. tempie. Dobrze dzieje się również w Niemczech: I kwartał przyniósł tu prawie 3-proc. wzrost w porównaniu do 1,3 proc. kwartał wcześniej. Oznacza to duży popyt na polski eksport.
Po drugie, nasza gospodarka opiera się na konsumpcji. Jej paliwem jest "Rodzina 500 plus" - ale w kolejnych kwartałach ten dopalacz może wygasnąć. Pieniądze raz wrzucone do bazy konsumpcji w pewnym momencie przestaną ją statystycznie powiększać. - Dla wzrostu ważne są inwestycje. Potrzebujemy oszczędności krajowych, a 500 plus i obniżenie wieku emerytalnego ich stopę obniżają - mówi Jakub Borowski z Crédit Agricole.
W trwałą poprawę koniunktury wierzy za to Konrad Banecki z Polskiego Towarzystwa Gospodarczego. Będzie ona wynikać z poprawy wizerunku polskiej gospodarki. - Nie przez przypadek agencja Moody’s podniosła nam ostatnio perspektywę ratingu - mówi.
@RY1@i02/2017/094/i02.2017.094.00000010b.801(c).jpg@RY2@
Gospodarka przyspiesza ale nie tylko u nas
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu