Inflacja w naszych głowach straszniejsza niż w realu
Rząd przygotował pakiet rozwiązań, które mają wyhamować wzrost cen i ochronić przed podwyżkami kosztów energii m.in. szpitale, szkoły i przedszkola
Zapytaliśmy ludzi, o ile procent ich zdaniem wzrosły ceny w ciągu ostatniego roku. Respondenci sami podawali konkretne liczby, a na bazie tych danych zostały wyliczone trzy wartości: średnia, mediana oraz dominanta. Średnia wyniosła aż 27,3 proc., natomiast w przypadku mediany (to wartość występująca dokładnie pośrodku przedziału wskazań) i dominanty (najczęściej podawanej wartości) odczucie poziomu inflacji przyjmuje niższą wartość, tj. 20 proc. Według GUS inflacja w grudniu ub.r. faktycznie wynosiła 8,6 proc.
- To pokazuje, jak wielka jest skala tego problemu i jak on jest pilny - podkreśla Marcin Duma z United Surveys, firmy, która przeprowadziło badanie. Rozjazd między subiektywną oceną rzeczywistości a statystykami to naturalne zjawisko, ale w ostatnim czasie jest on szczególnie duży. Duma dodaje, że w podobnym badaniu przeprowadzonym w grudniu, zanim Urząd Regulacji Energetyki obwieścił decyzje o podwyżkach taryf za gaz i energię, zarówno średnia mediana, jak i dominanta wynosiły 20 proc., co świadczy o tym, że od tego czasu zdecydowanie przybyło ocen świadczących o wzroście oczekiwań co do wzrostu poziomu ogólnego wskaźnika wzrostu cen.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.